31 października 2012

19. Więzień Nieba - Carlos Ruiz Zafón



"Wszystko w życiu można przebaczyć. Poza prawdą."


"Są takie miejsca i czasy, kiedy bycie nikim przynosi większy zaszczyt niż bycie kimś."

Bohater  Cienia wiatru wiedzie stateczne i uporządkowane życie, jako mąż Bei. Kolejny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest Fermin Romero de Torres. Jego tajemnicza przeszłość puka niespodziewanie do drzwi. Czy bohater zdecyduje się wyjawić swoje tajemnice przyjacielowi? Kim tak na prawdę jest Fermin? O czym Barcelona wolałaby zapomnieć?


"Fermin westchnął żałośnie. Jego życie, niczym kostka do gry, było w rękach wariatów, płatnych morderców i dogorywających skazańców."

Więzień Nieba  to ostatnia z dotychczas wydanych książek z cyklu Cmentarza Zapomnianych Książek. Odwlekałam napisanie tej recenzji, gdyż każda książka Zafóna pogłębia moje ambiwalentne uczucia do jego twórczości. Z jednej strony jestem zachwycona Cieniem wiatru  i rozczarowana Grą Anioła. Niestety, ale Więzień Nieba też nie do końca podbił moje serce. 

Zacznę może jednak od zalet tej książki. W tej części zachwycił mnie główny bohater - Fermin, który już w pierwszej części podbił moje serce swoim poczuciem humoru oraz tajemnicami, które skrywał. W tej części poznajemy szczegóły jego przeszłości. Zostaje również wyjaśnionych wiele wątków, które były rozpoczęte w poprzedniej części. Na szczęście w tej części akcja nie jest monotonna, a jej wielowątkowość dodatkowo podnosi walory tej powieści. 

Moim zdaniem tej książce brakuje polotu i lekkości pióra jaką miał Cień wiatru. Akcja nie oderwała mnie w magiczny sposób od rzeczywistości. Nie mogłam poczuć klimatu mrocznych, ciemnych uliczek Barcelony.

Podsumowując, nie jest to jakaś wybitna książka, nie mniej jednak warto po nią sięgnąć, szczególnie jeżeli mieliście już styczność z tym cyklem.

Moja ocena 7/10


"W przyszłości wszystkie powieści będą czarne, albowiem jeśli w drugiej połowie tego patologicznego stulecia w ogóle cokolwiek przetrwa to będzie to zapach podstępu i zbrodni i tak traktowanych jako niewinne zabawy(...)"


6 komentarzy:

  1. Ponieważ Cień Wiatru mi się podobał, po Więźnia Nieba też na pewno sięgnę... ale kiedy to nie wiem :P Szkoda jednak, że nie dorównuje poprzedniej części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak Ty zachwyciłam się "Cieniem wiatru", a rozczarowałam "Grą anioła". "Więźnia..." bardzo chcę przeczytać, ale obawiam się, że hmmm... nie będzie to książka, jakiej się spodziewam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal przede mną, ale nie poddaję się, coraz bliżej mnie są te książki :) lista się kurczy, więc pewnie za jakiś czas i u mnie recenzja tego :)
    pozdrawiam gorąco z www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze prac tego autora, ale na pewno to nadrobię, w końcu czas wyrobić sobie zdanie na ich temat,zacznę jednak od "Cienia wiatru" i zobaczymy co z tego wyniknie.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać w końcu jakąś książkę tego autora. Na pierwszy ogień pójdzie "Cień wiatru" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę miłego czytania i czekam na recenzję :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)