9 października 2012

Jesienne propozycje...

Za oknem robi się szaro, zimno i ponuro...
Jedynym lekarstwem na jesienne smutki są oczywiście dobre książki, a w zestawie do nich ciepły kocyk i gorący kubek kakao.
Postanowiłam umieścić w tym poście kilka propozycji (moich i koleżanki ze szkolnej ławy), które mogą umilić Wam jesienne wieczory.
Czekam na Wasze opinie, ale także propozycje.

Kolejność zupełnie przypadkowa

1. Godzina pąsowej róży - Maria Kruger 

Podróże kształcą, także te odbywane w czasie....
Co zrobiłabyś gdybyś przeniosła się sto lat wstecz - w świat gorsetów, nienagannych manier i dyscypliny?

Wspaniała, refleksyjna książka, która pozwala się przenieść czytelnikowi w czasie...











2. Szeptem, Crescendo. Cisza - Becca Fitzpatrick 




Kiedy myślę o tej książce nasuwa mi się tylko jedno słowo ... Patch <3.
A tak zupełnie na poważnie - świetnie skonstruowany paranormal romance, cudowne postacie i świetna fabuła.

Lekka  i przyjemna lektura o aniołach i miłości w rolach głównych.









3. Trylogia husycka - Andrzej Sapkowski 




Powieści fanstatyczno- historyczne polecone przez Karolinę.
Czytał ktoś? Warto?













4. Papla - Meg Cabot 



Czy wizyta we francuskiej winnicy może przybrać nieoczekiwany obrót?
Czy nieznajomy umili Lizzie pobyt? A może wcale nie jest taki nieznajomy? Może zna wszystkie jej sekrety? Oto do czego prowadzi gadulstwo...

Potężna dawka humoru - w sam raz na deszczowe popołudnie.










5. Tam gdzie spadają Anioły - Dorota Terakowska 


Ewa traci swojego Anioła Stróża... Bez opieki zaczyna ciężko chorować, a jej opiekun musi stoczyć walkę ze swoim przeciwnikiem - Aniołem Ciemności?

Czy Anioły na prawdę istnieją? Po przeczytaniu tej książki człowiek ma niemal  całkowitą pewność.

Moja pierwsza i zarazem najlepsza książka o Aniołach...










6. Biała jak mleko, czerwona jak krew - Alessandro D'Avenia


Książka określana mianem współczesnego Love story.
Niby banalna, a jednak ujmująca (recenzja)














7. Delirium - Lauren Oliver


Kolejna książka o miłości. Tym razem miłość to choroba...
(recenzja)


Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom i na prawdę polecam.












6 komentarzy:

  1. Za "Szeptem" nie przepadam, "Biała jak mleko" wielkiego wrażenia nie zrobiła, ale polecam na jesienne wieczory "Cukiernie pod Amorem" i różne tego typu ciepłe, interesujące książki z akcją rozgrywającą się w minionych wiekach najlepiej :> I jakies dobre kryminały oczywiście, ostatnio spasowało mi "Wejście w zbrodnię" :) A "Delirium" bardzo chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja na jesień zawsze czytam sobie tom Kronik Wardstone :) Ale z powyższych też bym sobie coś wybrał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham jesień za ten ksiażkowy klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba trochę smutna jest ta wizja, kiedy miłość to choroba. Etap z Meg Cabot mam już za sobą. Ale "Biała jak mleko..." chciałabym;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki o aniołach, więc muszę jakąś wypożyczyć. Za pracę jaką wkładasz wprowadzenie tego bloga, należą Ci się gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)