24 listopada 2012

Uwaga Książki - najgorsze są te dobre

Jako, że czytanie " Zabójczych snów" idzie mi jak przysłowiowa krew z nosa postanowiłam zaprezentować Wam filmik, na jaki trafiłam jakiś czas temu. Kontrowersyjny, krótki materiał pokazujący w ironiczny sposób zagrożenia płynące z jakże niebezpiecznego nałogu :


Dodatkowo wyniki badań :

No niestety, ale czyta coraz mniej osób. Wczoraj byłam w bibliotece i byłam świadkiem muszę to przyznać, smutnej sytuacji. Jedna z dwóch dziewczyn wypożyczyła sobie książę na oko 400 stron. Na co jej koleżanka zapytała, jak ona zamierza to przeczytać. 
I tutaj cytat :"Dla mnie przeczytanie dwóch stron lektury jest męką". Wiecie może dlaczego tak się dzieje? 
A przecież wiadomo, że czytanie wciąga :




Zapraszam Was do dyskusji. Jak zachęcić, szczególnie młode pokolenie do czytania książki, zamiast przesiadywania całymi dniami przed komputerem? Jak promować czytelnictwo, żeby nie kojarzyło się części społeczeństwa ze wstydem, bo znam i takie przypadki, gdzie ktoś boi się przyznać, że czyta.

I na koniec jeszcze jeden obrazek, na poprawę humoru :
Też tak macie?






11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A można wiedzieć jaką postać chciałabyś poślubić?

      Usuń
  2. A ja tak naprawdę nie dostrzegam tego, że coraz mniej osób czyta książki. Nawet wręcz przeciwnie! A ostatnio jak idę do biblioteki to zawsze jest kolejka :) Zawsze znajdą się tacy, dla których przeczytanie choćby paru stron jest mordęgą, ale wcale nie brakuje tych czytających :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiedzmy, że moi ulubieni męscy bohaterowie gdzieś w 70% nie byliby dobrymi mężami. Może głównie ze względu, że to typowi bohaterowie fantastyczni ;)

    Od czytania ludzi odstraszają lektury. Sama, choć uwielbiam czytać, większości lektur nie potrafię znieść. Sama też miałam podobną sytuację jak ta, którą przetoczyłaś. Z tą różnicą, że ja na okienku czytałam książkę, którą wcześniej "zdawałam" na polskim (wymóg nauczycielki, mieliśmy opowiedzieć jej jedną książkę spoza lektur, jaką czytamy). Koleżanka z ogromnym zdumieniem pytała, czy ją już czytałam. Powiedziałam, że tak. Jej reakcja: "To po co czytasz ją drugi raz?!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, że lektury potrafią odstraszyć. Cenię niektóre klasyczne utwory, ale uważam, że zbiorowi lektur obowiązkowych powinno dodać się trochę świeżości. Bo czy młodzież nie czytałaby chętniej książek, w której występują bohaterowie z takimi samymi problemami jak oni sami.

      Usuń
  4. co do ostatniego obrazka - zdecydowanie :D
    niestety mam tak samo, czasem przynoszę do szkoły jakąś książkę (nie chodzę na obiady, a większość mojej klasy tak, więc czytam starając się przezwyciężyć hałas, żeby zabić nudę), na co wszyscy znajomi dziwią się, PO CO czytam, przecież to nudne, można poczekać na film... raz zmusiłam przyjaciółkę do przeczytania "Delirium" i była nim oczarowana, teraz jest w trakcie "Pandemonium". Można? Można! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się z Tobą zgodzić, niewielu nastolatków czyta książki. Część z lenistwa, część przez niechęć do lektur. Ja sama nie lubiłam "Krzyżaków" i "Starego człowieka i morza". Za to podobała mi się "Balladyna" i "Dziady". Pozdrawiam. [narysowana-tecza]

    OdpowiedzUsuń
  6. Pośmiałam się troszkę:)
    Jak zachęcić ludzi do czytania? Może warto byłoby się zastanowić dlaczego ludzie nie chcą czytać?
    "Dla mnie przeczytanie dwóch stron lektury jest męką" - nie widzę w tym nic dziwnego. Słyszę takie opinię co chwilę i często je podzielam. W cytacie jest zamieszczone słowo "lektura", a nie "książka". Ile jest ludzi, którzy ostatni kontakt z książką mieli w szkole i nie należą do osób, którzy zachwycają się staromodnym stylem pisania, o tematach dla nich już nieciekawych i nieaktualnych. W moim przypadku lektury też zabijały chęć czytania, ale odkryłam, że "lektury" są kroplą w morzu literatury i znalazłam dla siebie odpowiedniejsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tym ostatnim obrazkiem zgadzam się w 100%!:) Jeśli chodzi o to, że młodzi ludzie nie chcą i nie lubią czytać, to uważam, że jest trochę winna szkoła. Czytanie pod przymusem nie sprawia żadnej przyjemności. Nie wiem, jak można temu zaradzić... Chyba samemu trzeba sięgnąć po jakąś książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak zachęcić młode pokolenie do czytania książek.. hm to trudne. Przede wszystkim trzeba w jakiś cudowny sposób przełamać stereotypy.. Ale powiem szczerze, że ludzie czytają. Ale boją się do tego przyznać - bo kujon, bo nudziarz.. tak naprawdę każdy coś kiedyś przeczytał, i ma jakąś swoją ulubioną książkę.. nawet ci niepozorni :) dodaję do linków, informuj mnie proszę o nowych notkach :)
    ja zapraszam do mnie na NN
    atramentoweserce- inkheart

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie na osiedlu w Bydgoszczy są dwie biblioteki:)
    w bibliotece dla dorosłych są tłumy a dla dzieci i młodzieży są pustki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)