29 grudnia 2012

26. Saga "Szeptem" - Becca Fitzpatrick

O sadze Becki Fiztpatrick słyszał już chyba każdy. Część jest zachwycona, część przyjmuje tę serię bez żadnych emocji- ot, zwykła młodzieżówka. Tym razem nie o wampirach, lecz o upadłych aniołach.
Niedawno skończyłam czytać ostatnią część i postawiłam zrecenzować dla Was wszystkie cztery książki.
Mam nadzieję, że nie zrobię zbyt dużo spojlerów. 

"Nazywam się Nora Grey i chociaż do niedawna byłam przeciętną nastolatką (...) ostatnio moje życie zaczęło odbiegać od normy. Nie wiedziałabym, czym jest normalność, nawet gdybym się o nią potknęła."
                                                                      [finale]



"Może nie doświadczam twojego dotyku Noro, ale czuję miłość jaką mnie darzysz. Ona mnie wypełnia. Jest dla mnie wszystkim."
                                                                   [finale]

Nora to zwykła nastolatka. Rok wcześniej straciła ojca, po czym nie może się pozbierać. Wspiera ją najlepsza przyjaciółka Vee. Wszystko układało się zupełnie zwyczajnie, dopóki w szkole nie pojawił się tajemniczy, nieziemsko przystojny chłopak - Patch. I chociaż początkowo Nora żywi do niego antypatię, z czasem budzi się w niej ciepłe uczucie do tego chłopaka. Jest tylko jeden, malutki problem- on jest upadłym aniołem. Ale ciii.... są rzeczy, o których można mówić tylko Szeptem.

Wydawać by się mogło, że to typowa, schematyczna historia o dwójce zakochanych nastolatków. Mnie jednak ta historia urzekła. Jest to opowieść o miłości nie z tego świata, a co się z tym wiąże ze stawianiem czoła na prawdę dużym przeciwnościom losu. Pierwsza część nie ma zbyt porywającej fabuły. Nie mniej jednak jest to swego rodzaju "odmóżdżacz", który pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości i choć na chwilę zapomnieć o problemach. Większe zawiłości napotykamy w drugiej części "Crescendo". Moim zdaniem drugi tom jest najgorszym z całej serii. Jest tutaj tyle zamieszania, tajemniczych powiązań, że momentami nie mogłam się połapać o co chodzi. Nie chcę zbyt dużo zdradzać. Powiem jedynie, że dowiadujemy się, iż Patch może mieć coś wspólnego ze śmiercią ojca Nory. Nieoczekiwane zwroty akcji, które trzymają czytelnika w napięciu i zakończenie, które "zmusza" do sięgnięcia po moją ulubioną, trzecią część pt. "Cisza". W przedostatnim tomie okazuje się, że Nora w tajemniczych okolicznościach straciła pamięć. Nie pamięta wydarzeń z ostatnich miesięcy, nie pamięta nawet Patcha. Jej najlepsza przyjaciółka Vee, a dla mnie zaraz po Patchu ulubiona bohaterka tej sagi oraz matka dziewczyny za wszelką cenę starają się, aby Nora nie przypomniała sobie Patcha, Rixona, a także dramatycznych wydarzeń. Miłosna sielanka się skończyła, czas na wojnę między upadłymi aniołami i nefilami. Kto wygra? I najważniejsze komu wierny będzie Patch?

"Jak trwoga to do Patcha."
                                                                 [finale]
Przekonani do sięgnięcia po tę sagę? A to jeszcze nie wszystko. Początkowo myślałam, że Hush Hush będzie trylogią. Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy zakończenie "Ciszy" niemal wymuszało powstanie kolejnej części. Do dziś pamiętam, jak dzwoniłam do Vibi i tłumaczyłam, że jestem zła na Fitzpatrick, że zostawiła tyle niedokończonych wątków. Byłam więc bardzo szczęśliwa, kiedy dowiedziałam się, że jednak powstanie czwarta zamykająca serię część tytułująca się jako "Finale". Nora i Patch muszą się ukrywać, archaniołowie oczekują od dziewczyny spełnienia obietnicy, która jest sprzeczna z przysięgą złożoną Czarnej  
Ręce.  Na horyzoncie pojawia się  wojna? Kto zwycięży? A może będą sami przegrani? Komu można ufać?
Parafrazując napis  z okładki , przyjaciele staną się wrogami,  a wrodzy przyjaciółmi. Jak tylko odgadnąć czyje intencje są szczere?
Zaraz po "Ciszy" ostatni tom należy do moich ulubionych. Przeczytałam książkę w dwa wieczory, zupełnie nie mogąc się od niej oderwać. Kibicowałam parze kochanków, starałam się przejrzeć czarne charaktery i przewidzieć zakończenie. 
Po przeczytaniu wszystkich części mogę śmiało stwierdzić, że warsztat Becki Fitzpatrick niesamowicie się rozwinął, a cała saga jest świetną młodzieżówką. Autorka stworzyła wachlarz barwnych, choć klasycznych postaci. Idealna para nie jest wcale nudna, choć chyba jest to głównie zasługą Patcha. Najlepsza przyjaciółka Nory - Vee od początku zdobyła moje serce, a wredna Millar dodawała wszystkiemu smaczku. Ponadto historia opowiedziana jest lekkim językiem, nie dłuży się, ale jednocześnie jest wielowątkowa i po prostu ciekawa.
Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po sagę  Hush Hush, a niezdecydowanych odsyłam na stronę poświęconą tym książkom <link>.
Moja ocena 9/10

"Widziałam wszystko wyraźnie: jego gładkie słowa, czarne błyszczące oczy, doświadczenie z kłamstwem, uwodzeniem, kobietami. Zakochałam się w diable."
                                                                 [crescendo]

Z tego co mi wiadomo saga ma zostać zekranizowana. Mam nadzieję, że powstanie dobra produkcja. Kogo widzicie w roli Patcha? Zgodnie z Vibi stwierdziłyśmy, że powinien być to jakiś nieznany aktor młodego pokolenia. 
***
Małe podsumowanie 

Rok 2012 zbliża się ku końcowi. Mój blog ma już prawie pół roku.
W tym czasie przeczytałam 26 książek, wysłuchałam 2 audiobooków i napisałam 26 recenzji.
Bloga obserwuje 52 osoby.
Odwiedziliście mnie 2024 razy, a skomentowaliście 197 razy.
Ponadto moje dwie recenzje zostały nagrodzone, udało mi się nawiązać współpracę z Audeo.
Dziękuję Wam wszystkim i proszę o więcej.
Udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku.



Do napisania w styczniu. Ukaże się recenzja kolejnej części o genialnym policjancie Harrym Hole oraz noworoczny stosik.

7 komentarzy:

  1. Gratuluję napisanych recenzji i życzę Szczęśliwego i bogatego w różnorakie książki Nowego Roku!. A jeśli chodzi o sagę "Szeptem" to fantastyka rzadko mnie przekonuję, więc pasuję. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, gratuluję wyników :)
    Co do serii to ją uwielbiam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje!!!
    Po sagę "Szeptem" mam ochotę sięgnąć, w końcu tyle pozytywnych opinii o niej słyszałem, odkąd czytuję książkowe blogi... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam całej recenzji, bo przeczytałam tylko "Szeptem", pozostałe tomy czekają ;) W sumie pierwsza część nie spodobała mi się za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję świetnych wyników! Ostatnio polubiłem fantastykę i po twojej recenzji seria "Szeptem" trafiła na listę "Chcę przeczytać":)

    PS Zapraszam na mojego bloga http://zacisze-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie czytałam dwa pierwsze tomy, ale wkrótce dokończę serię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę książkę! Jest genialna, teraz czekam na film, to już pewne że książka zostanie zekranizowana :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)