5 stycznia 2013

27. "Blondynka w Amazonii" - Beata Pawlikowska


"Wokół trwała ta sama amazońska cisza. Najgłośniejsza cisza świata (...)"



"Dlatego udawanie drzewa w sytuacji zagrożenia jest bardzo dobrym pomysłem. Wyobraźnia i podświadomość potrafią zdziałać cuda. Spowalnia się bicie serca, oddech jest tak płytki, że prawie niezauważalny,a skóra zaczyna wydzielać nietypowy zapach."

Pieczone mrówki, zabójcze gąsienice, piranie, kajmany i elektryczne węgorze, pająki i skolopendry, odkrywanie prawdy, oswajanie dżungli, wędrówka po tropach jaguara  i gorączka amazońskiej nocy.
                                                                                  [tekst z okładki]

"Kąpiel w Amazonce to ekstremalna przygoda. Woda jest mętna, brązowa, pełna oślizgłych roślin i dziwnych stworzeń. W amazońskiej rzece nie widać niczego oprócz własnego strachu."

 Dotychczas miałam styczność z twórczością Pawlikowskiej w formie poradników z serii "W dżungli...". Tym razem sięgnęłam po jeden z jej dzienników z podróży. Już na wstępie zaznaczam, że jestem bardzo zadowolona z tej książki.
Pawlikowska za pomocą słów w magiczny sposób przenosi nas do amazońskiej dżungli. Razem z pisarką przemierzamy gęstwiny, w których tkwią niebezpieczne stworzenia. Uczymy się budowania szałasów, rozpoznawania zabójczych zwierząt, a przede wszystkim życia w zgodzie naturą. Autorka odnosi się nie tylko do swojej wiedzy o Amazonii, ale także do ludzkiej psychiki. Do tego, że biały człowiek w pośpiechu za sukcesem w betonowym świecie, nie dostrzega piękna życia i natury.
Książkę czyta się bardzo szybko, nie tylko ze względu na objętość, ale także z uwagi na przystępny język. Dzięki historii Pawlikowskiej mogłam przenieść się w pewien ponury, zimowy wieczór do parnego lasu amazońskiej dżungli. Bez wątpienia sięgnę po inne "Dzienniki z podróży"tej autorki, a Was zachęcam do przeczytania tej książki.
Moja ocena 10/10

"W tej najgłośniejszej na świecie amazońskiej ciszy istnieje też najbardziej ruchliwy bezruch."

"Każdy ma prawo do swojej tajemnicy,która jest jak sen, dopełniając w podświadomości to, co bywa niedostrzegalne. Ma'llu. Taab. Jaguar. I ja."

***
Ponownie zapraszam do polubienia mojego FanPage na Facebooku :)

9 komentarzy:

  1. Cóż, nie przepadam za książkami o tej tematyce, ale brzmi bardzo zachęcająco. Tym bardziej, że darzę Pawlikowską sympatią. :) Dobra recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam jakąś książkę pani Beaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego typu książek czytałem tylko Martynę Wojciechowską, ale po książkę Beaty Pawlikowskiej z pewnością sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książek Beaty Pawlikowskiej jeszcze nigdy nie ruszyłem, ale widzę, że pora się za nie zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Beatę Pawlikowską, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać jej książek. Pora to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będąc na profilu geograficznym, pewnie powinnam się zapoznać z tą pozycją, jednak jakoś mnie nie przekonuje. Chociaż oglądając wywiady z panią Pawlikowską, dobrze się słuchało jej wypowiedzi. Może po nią sięgnę, zobaczę. ;)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie.

    Zapraszam na konkurs!
    Do wygrania hit ostatnich tygodni: książka "Ostatnia spowiedź" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie do końca przekonuje styl autorki, ale akurat te małe książeczki zawierają o wiele mniej dziwacznych wyobrażeń p. Beaty, więc czytam je z większą przyjemnością.
    Jak masz możliwość, to sięgnij po zbiorcze wydania. Np. "Blondynka na tropie tajemnic" zawiera właśnie "Amazonię" oraz "Tanzanię", "Brazylię" i "Zanzibar". Te zbiorcze książki są pięknie wydane i czyta się je jeszcze lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam kilka książek Pani Pawlikowskiej i miło wspominam czas spędzony przy nich. Na pewno jeszcze kiedyś coś przeczytam. :)

    czytamwiecpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)