18 stycznia 2013

30. "Służące" - Kathryn Stockett






"-Zasada numer jeden pracy dla białej pani, Minny: nikomu nic do tego. Trzymasz się z dala od problemów białej pani i nie przybiegasz do niej z płaczem ze swoimi (...).Zapamiętaj sobie jedno: biali nie są twoimi przyjaciółmi i nie chcą tego słuchać(...).Zasada numer dwa: biała pani nigdy nie może się natknąć na ciebie, jak siedzisz na jej sedesie. Nieważne, nawet jeśli tak ci się chce, że popuszczasz uszami.(...) Zasada numer trzy: jak gotujesz jedzenie dla białych, próbuj inną łyżką. Jeśli włożysz właściwą łyżkę do ust, myśląc, że nikt się nie patrzy, a potem wetkniesz ją znowuż do garnka, równie dobrze możesz wszystko wyrzucić. (...)Zasada numer sześć: nie bijesz jej dzieci. Biali wolą sami spuszczać manto własnym dzieciom.(...)Zasada numer siedem: żadnego pyskowania."

    


"Jak umarł Treelore, zakiełkowało we mnie gorzkie ziarno i tera czuję, jak rośnie. Chcę krzyczeć, tak głośno, coby usłyszała nie Malutka, że brudny nie znaczy kolorowy, a choroba to nie murzyńska dzielnica. Chcę powstrzymać tę chwilę, co przychodzi w życiu każdego jednego białego dziecka, jak zaczyna myśleć, że kolorowy nie jest tak dobry jak biały."

Lata sześćdziesiąte ubiegłego wieku, amerykańskie Południe. Temat segregacji rasowej zajmuje istotne miejsce w  życiu bohaterów powieści. Poruszająca historia trzech niezwykłych kobiet, które chcą wyzwolić się z narzuconych przez społeczeństwo ograniczeń. Czy mają jakiekolwiek szanse? A może kolor skóry, wzrost, fryzura, stan cywilny już na zawsze przekreślą szansę na lepsze życie?
Książka o przyjaźni, spełnianiu marzeń, a także o odwadze i poświęceniu.

"Nikomu nie wolno żądać od białej kobiety, by pracowała jako pielęgniarka na oddziałach lub w pomieszczeniach, w których rozlokowano murzyńskich mężczyzn. (...) Urzędnik odpowiedzialny ma zakaz grzebania wszelkich osób kolorowych na cmentarzach wyznaczonych pod pochówek osób białych.Zabrania się wymiany książek między szkołami dla białych i dla kolorowych.(...)Odpowiedni urząd będzie utrzymywał oddzielny budynek na oddzielnej działce,  z przeznaczeniem na szkolenie wszystkich niewidomych osób rasy kolorowej."
                              [prawa Jima Crowa umieszczone w książce]



Znacie to uczucie, kiedy po przeczytaniu książki długo nie możecie o niej zapomnieć, a najchętniej nie odkładalibyście jej na półkę? Zdarzyło Wam się mieć moralnego kaca, po lekturze jakiejś poruszającej powieści?

"Służące' to powieść, która powoduje własnie takie efekty uboczne. CZYTELNIKU! Jeżeli jeszcze nie jesteś przekonany do tej książki, zapoznaj się z moją recenzją, a następnie udaj się do najbliższej biblioteki w celu zaspokojenia czytelniczego głodu, tą właśnie książką.







 "- Aibleen, w tym mieście nigdy nic się nie zmieni. Żyjemy w piekle, we więzieniu. Nasze dzieci żyją we więzieniu."

Kathryn Stockett wspaniale opisuje w swojej książce temat segregacji rasowej. Poruszające historie trzech świetnie wykreowanych bohaterek - dwóch czarnoskórych - Minny oraz Aibleen,a także panienki Skeeter, która chce spełnić swoje pisarskie marzenie opisując w swojej książce, czasem wesołe, często jednak dramatyczne historie z życia czarnoskórych służących. 
Moje serce od samego początku podbiła Minny. Ta charakterna kobieta, która ma niewyparzony język w pracy, zmaga się z wieloma trudnościami w życiu prywatnym. Innym bohaterom, również nie brakuje ikry i charakterystycznych cech, które sprawiają, że zapadają na długo w pamięć. 

Jeżeli chodzi o fabułę początkowo nie toczy się ona w błyskawicznym tempie, bynajmniej nie jest to wada.Wydawać by się mogło, że idyliczne miasteczko Jackson jest oazą spokoju. Zmaga się ono jednak z wieloma problemami, głównie natury dyskryminacji rasowej, a także dyskryminacji ze względu na wygląd, usposobienie bądź popełniane w przeszłości błędy. Podczas lektury książki nasunęła mi się smutna refleksja. Czy w XXI wieku nadal nie brakuje powodów, do uznania drugiej osoby za gorszą, nie wartą uwagi? 

Książka Stockett to jedna z tych, która moim zdaniem, powinna znaleźć się w kanonie lektur szkolnych. Uważam, że poruszenie tematu segregacji rasowej jest istotne dla kształtowania świadomości młodego człowieka. Ta książka dostarcza wzruszeń, ale często również bawi. Napisana przystępnym językiem, którym posługiwały się proste służące, przekazuje bezcenne ponadczasowe wartości. Dramatyczne sytuacje,  brak akceptacji, a także wierność swoim ideałom  i prawdziwa przyjaźń ponad podziałami - to wszystko i wiele więcej możemy znaleźć w tej poruszającej książce. Serdecznie polecam!
Moja ocena 10/10, Must Read



"Jesteśmy tylko dwiema istotami ludzkimi, nie tak znowu wiele nas dzieli. Znacznie mniej, niż sądziłam."

***

Na podstawie książki powstał film i przymierzam się do obejrzenia go? Polecacie?






WYZWANIA:
Przeczytam tyle ile mam wzrostu - 3cm












13 komentarzy:

  1. Książka zrobila na mnie ogromne werażenie. Niby porusza znany temat ale autorka ukazuje go w taki sposób który naprawdę wstrząsa czytelnikiem. Bardzo mi siępodobała i również wszystkim polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest rewelacyjna. Film też jest niezły, choć moim zdaniem książki nie przebił. Ale warto obejrzeć. Na mnie największe wrażenie zrobiła postać grana przez Octavię Spencer. Dostała za tę rolę nominację do Oscara. Pamiętam mój dziki wrzask w środku nocy, gdy na rozdaniu nagród ogłosili jej zwycięstwo. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja oglądałam, nie czytałam. Podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka znalazła się w większości blogowych rankingów pod koniec roku, jako jedna z najlepszych w 2012. Juz wtedy uznałam, że koniecznie muszę przeczytać, a Twoja recenzja tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro AnnRK pisze, że książka jest lepsza od filmu, to ja nie wiem. Bo film był rewelacyjny! Płakałam jak bóbr, łkałam i wszystkich naokoło zanudzałam swoim zachwytem :) Książkę mam w planach od jakiegoś czasu, czekam w kolejce w bibliotece :) Bardzo polubiłam te kobiety w filmie i zastanawiam się, czy w książce też był motyw pysznego placka... ;) Więc odpowiadam: tak, polecam! Obejrzyj koniecznie! A ja - koniecznie przeczytam. Btw - witaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zła na siebie, bo najpierw obejrzałam ekranizację, a po książkę wciąż jeszcze nie sięgnęłam. Na pewno wkrótce to nadrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale w planach mam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, zaprosiłam Cię na wzięcie udziału w nowej zabawie. Zapraszam, zobacz u mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam tylko film na podstawie tej książki, ale przymierzam się również do książki, koniecznie muszę nadrobić zaległości, bo przecież film oglądałam tak dawno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że najpierw oglądnęłam film na podstawie tej książki i jeśli książka jest tak samo dobra (lub lepsza!) od filmu, to koniecznie muszę ją przeczytać. Nie wiem kiedy, ale muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądałam film "Służące", ale przyznam się szczerze, że nie wiedziałam iż jest to ekranizacja książki. Koniecznie muszę sięgnąć po nią, bo film zrobił na mnie duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem film nie dorasta książce do pięt, ale i tak jest jedną lepszych ekranizacji.

      Usuń
  12. Oglądałam film, cudowny. Mam zamiar kupić sobie tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)