30 stycznia 2013

34. "Czerwień rubinu" - Kerstin Gier


"Opal i bursztyn to pierwsza para,
agatu w B głosy, wilka awatara,
duet - solutio! - z akwamarynem,
za nimi z mocą szmaragd z cytrynem,
karneole bliźniacze to Skorpion,
ósmy jest jadeit, digestion,
W E-dur czarny turmalin pobrzmiewa,
w F blask szafiru  jasny olśniewa
i diament, z nimi prawie w rzędzie,
jedenaście i siedem, Lew poznany będzie.
Projectio! Czas płynie strumieniem,
rubin to początek, lecz i zakończenie.

Z Tajnych Akt hrabiego de Saint Germain"




Gwendolyn z pozoru zwykła nastolatka, dorasta w cieniu swojej kuzynki, która według wszelkiego prawdopodobieństwa jest obdarzona genem podróżowania w czasie. Jednak coś poszło nie tak, gdyż niespodziewanie to właśnie ona trafia do innej epoki. Jej towarzyszem podróży jest Gideon - arogancki i przystojny chłopak. Czy tej dwójce uda się wypełnić powierzoną im misję?
A może to zwykły sabotaż tych, którym zależy, aby tajemnica nigdy nie została odkryta?

\"Tajemnica ma wielką moc i daje wielką moc temu, kto potrafi ja wykorzystać, ale moc w rękach niewłaściwego człowieka jest bardzo niebezpieczna."



" Co było gorsze? Zwariować czy na prawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze chyba można brać tabletki. "



"Czerwień rubinu" przeczytałam dosłownie za jednym podejściem, w pewno niedzielne popołudnie. I chociaż przeczytałam wiele pozytywnych recenzji, nie ciągnęło mnie jednak do tej książki. Moje podejście zmieniło się, wraz z przeczytaniem kilku pierwszych stron. Książka porywa czytelnika w świat tajemniczych wydarzeń, tajnych stowarzyszeń i zagadki czasu. Świetnie wykreowane postacie, już od pierwszych stron zyskują sympatię każdego książkowego mola. Gwen szczególnie zasłużyła na moje uznanie, gdyż nie była naiwną, zgadzającą się na wszystko dziewczynką, tylko odważną i nieco ironiczną młodą kobietką. Jej przyjaciółka jest również niczego sobie, a razem tworzą świetny duet. Gideon jeszcze nie zaskarbił sobie mojego serca, ale przede mną kolejne książki z tej serii, więc może zmienię swoje nastawienie. Z tego miejsca dziękuję autorce, że nie skupiła się na romansie tej dwójki. Oczywiście jak to w młodzieżówkach bywa, ich związek jest nieunikniony i oczywisty, ale w tym wypadku Gier nie rozwodzi się o wspaniałej linii podbródka Gideona, czy jego pięknymi oczami. W książce sprawdziła się również pierwszoosobowa narracja, dzięki której, możemy lepiej poznać uczucia głównej bohaterki. Świetnie przeprowadzona akcja, nietuzinkowe postacie i motyw w podróży w czasie.To wszystko, wraz z romantyczną miłością dwojga nastolatków, składa się na sukces tej książki i mam nadzieję, że przełoży się na sukces całej trylogii.

Podsumowując, książka otwierająca Trylogię Czasu jest przyjemną nowością w świecie książek dla młodzieży. Czytając ją nie odczuwamy, upływającego czasu, będąc całkowicie pochłonięci tą niebanalną lekturą. Z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytanie kolejnej części i ekranizację, która niedługo wchodzi do kin. 
Moja ocena 10/10



WYZWANIA:







18 komentarzy:

  1. Zdania na temat serii są podzielone, czytałam u niektórych, ze na kolana nie powala, ale wciąż wierzę w książkę i widzę, że znajdują się jej zwolennicy:) Kiedyś pewnie upoluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis i recenzja zachęciły mnie do przeczytania tej książki, mam nadzieję, że będę miała ku temu okazję. Pozdrawiam i czekam na kolejne recenzje. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat u mnie ta książka już czeka na przeczytanie, więc cieszę się że ci ona się bardzo podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta trylogia nadal ma u mnie status "muszę przeczytać"
    więc w swoim czasie sięgnę, jak dorwę książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mi się podobała, nie mogę zaprzeczyć, ale po tylu pozytywnych recenzjach oczekiwałam czegoś hmm... trochę lepszego. Jak wspomniałam w swojej recenzji, myślę, że to po prostu rozbudowany wstęp do akcji, która jeszcze za bardzo się nie zaczęła. Sięgnę po kolejne tomy, jednak uważam to dzieło za takie lekkie czytadło (ale trzeba przyznać - pomysł na fabułę oryginalny!) :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tej książki, mam nadzieję, że wreszcie uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja się chyba skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka na kolana mnie nie powaliła, ale podobała mi się. Na pewno sięgnę po drugi tom. Podobno ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, biedny Gideon. Linię podbródkę miał niegodną wzmianki. :P
    Fantastyka niespecjalnie mnie kręci, ale tak książka zapowiada się interesująco. Na pewno obejrzę film, co do książki - jeszcze nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu sięgnąć po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała trylogia jeszcze przede mną. (:
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Film - czemu nie, może obejrzę, ale książka raczej nie dla mnie. Młodzieżą już raczej nie można mnie nazwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę dorwać tę trylogię. Muszę!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wchodzęna bloga i pierwsze co myślę, to woow... jaki piękny wygląd. Kto się nim zajmował?

    Aco do książki to i dla mnie jest rewelacyjny. Właśnie mam zamiar zabrać się za ostatnią część! :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szablon wykonała Anusia z szablonownicy :)

      Usuń
  15. cała trylogia jest fajna:)
    szkoda, że nie mam w Polsce filmu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)