13 lutego 2013

36. "Życie na drzwiach lodówki" - Alice Kuipers




Piętnastoletnia Clarie zajęta jest swoim nastoletnim życiem, a jej matka całkowicie pochłonięta pracą. Kiedy jednak kobieta dowiaduje się, że ma raka piersi jest już za późno, żeby odbudować relację. Szczególnie, jeżeli ma ona formę notatek zawieszonych na lodówce. Poruszająca powieść o [znajdowaniu czasu dla osób, które kochamy, gdy mamy go tak mało*].


„Gdy na ciebie patrzę,
Widzę kobietę, jaką pragnę być,
Silną i nieustraszoną,
Piękną i wolną.
Clarie
PS Kocham cię.”




„Życie na drzwiach lodówki” to powieść zaproponowana przez moją przyjaciółkę i zastała wypożyczona zupełnie przypadkiem. Uwagę przyciąga landrynkowo - różowa okładka a także napis, który na niej widnieje: powieść w notatkach. Zaintrygowana przystąpiłam od razu do lektury i jestem z niej zadowolona. Książkę czyta się błyskawicznie – nie powinno zająć to więcej niż godzinę, gdyż rzeczywiście ma ona formę krótkich notatek – wiadomości wymienianych pomiędzy matką i jej nastoletnią córką. Taka forma powieści jest oryginalna, co jest oczywiście atutem tej książki. Niestety brakowało mi w tej książce większych wzruszeń. Na filmach nie płaczę nigdy, przy książkach czasem mi się zdarza, a w tym przypadku, pomimo trudnego i dołującego tematu nie doznałam większego wstrząsu emocjonalnego. Szkoda, gdyż książka ma ogromny potencjał i niesie ważne przesłanie.
„Życie na drzwiach lodówki” jest napisane przystępnym językiem, aczkolwiek porusza bardzo ważne kwestie. Podjęta tematyka to kolejna zaleta tej książki. Rak piersi, zmagania z chorobą i cierpienie, a przede wszystkich brak czasu dla najbliższych osób. Osobiście nie wyobrażam sobie, wymieniać z rodzicami krótkie informacje zapisane na karteczkach i prawie w ogóle ich nie widywać. Nigdy nie mogłam i chyba nigdy nie zrozumiem, jak praca może być ważniejsza od drugiego człowieka. W tej książce dostrzegamy rozpacz dwóch kobiet: córki, która momentami rozpaczliwie potrzebuje wsparcia i rady matki, a także zwykłej codziennej rozmowy i matki, która woła o wsparcie i pomoc w trudnych chwilach choroby. Chociaż podczas czytania nie czułam wzruszenia, za wyjątkiem zakończenia, dramat tej rodziny nakłonił mnie do refleksji dotyczącej relacji z bliskimi i czasu jaki im poświęcamy.
Dla kogo więc jest ta książka? Moim zdaniem trafi ona zarówno do młodzieży, która często nie może znaleźć języka z rodzicami i nauczycielami, popadając w konflikt pokoleń. Powinna ona trafić również w gust starszych czytelników, głównie czytelniczek. Ta książka niesie ze sobą również przesłanie o profilaktyce i wczesnym wykrywaniu raka piersi. Z tyłu książki możemy znaleźć instytucję, która w Polsce pomaga kobietom zmagać się z chorobą. Odsyłam na stronę Narodowej Koalicji do Walki z Rakiem (klik).
Moja ocena 8/10

 WYZWANIA:









11 komentarzy:

  1. Czytałam tę książkę jakiś czas temu. Bardzo podobał mi się ten pomysł na formę powieści. W sumie przez to nie było opisów i czytało się strasznie szybko, ale w tym dziele najważniejszy jest przekaz, który do mnie trafił, oj tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam tę książkę w wakacje i bardzo mi się spodobała. Świetna forma, dzięki której szybko czyta się tę pozycję. Przy okazji polecam też "Najgorszą rzecz, którą zrobiła" tej samej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość intrygująca forma i ważne przesłanie. W ramach eksperymentu rzucę okiem, gdy mi wpadnie w ręce w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. już kiedyś słyszałam o tej książce, ale zupełnie wyleciała mi z głowy. Teraz myślę, ze chętnie bym przeczytała, bo pomysł jest oryginalny i ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę, kupiłam ją po lekturze "Najgorsza rzecz jaką zrobiła", ale szczerze mówiąc zapomniałam o niej, po Twojej recenzji może szybciej się zbiorę do tej niewielkiej wielkiej historii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie historia o zyciu, o walce z chorobami, postanowiam ja poszukac.
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa forma książki. Chyba jeszcze nigdy takiej nie czytałam. Z tą chętnie się zapoznam, wydaje się warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam, ale zaciekawiłaś mnie, jak znajdę czas, to sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się recenzja :)Lubię takie utwory chociaż nie każdy jest taki dobry...autentyczny ;) Chętnie przeczytam, ale dopiero gdy przyjdzie "odpowiednia chwila", bo takie książki nie są dla rozrywki tylko dla tego głębszego przekazu :) Myślę, że wiesz o co mi chodzi ;) Pozdrawiam serdecznie i jeżeli będziesz mieć chwilę czasu to zapraszam do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście ciekawa forma powieści. Poszukam książki w bibliotece, chociaż nie lubię tego typu tematyki. ;) Skoro jej lektura zajmuje mało czasu, na pewno znajdę dla niej chwilkę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o książce, miałam kupić, ale jak zorientowałam, to już jej nie było. Będę musiała przeczytać. Zachęciłaś mnie :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)