30 marca 2013

Wesołego Alleluja!


Kochani!
Pomimo niezbyt wiosennej aury, 
życzę Wam zdrowych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy,
samych pyszności na stołach,
mokrego Dyngusa,
a przede wszystkim 
wspaniałych chwil spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze.


***
Niestety nie udało się dobić do 100 obserwatorów do moich dzisiejszych urodzin, ale dziękuję Wam za tę piękną liczbę 91 i za to, że po prostu jesteście...

28 marca 2013

41. "Chirurg" - Tess Gerritsen + alice we własnej osobie, czyli wchodzisz na własną odpowiedzialność

Recenzja bierze udział w konkursie Syndykatu Zbrodni w Bibliotece.

"Zło nigdy nie umiera. Przybiera tylko nowe formy. Jeśli raz spotkało nas nieszczęście to nie znaczy, że jesteśmy odporne na zranienie. Piorun może uderzyć dwa razy."

"Zło jest banalne"
Seria brutalnych morderstw paraliżuje Boston. Morderca, nazwany przez media "Chirurgiem" zabija młode kobiety i dokonuje wycięcia ich macicy. Podobne morderstwa miały miejsce dwa lata wcześniej, jednak sprawca został zastrzelony przez doktor Catherine Cordell, która pracuje w jednym z bostońskich szpitali. Do akcji wkracza detektyw Jane Rizzoli, która chce wykazać się swoimi umiejętnościami i schwytać żadnego krwi mordercę...

"-Podejdźmy do tego racjonalnie...
- Do sprawy mojej śmierci? Ależ oczywiście!"

"Chirurg" to moje trzecie spotkanie z twórczością Gerritsen i jednocześnie tom rozpoczynający serię książek o detektyw Rizzoli i doktor Isles. O ile dwie poprzednie książki porwały mnie w świat brutalnych morderstw, tajemniczych zagadek i psychopatycznych morderców i nie pozwalały spokojnie zasnąć, ta jest po prostu poprawnie napisanym kryminałem. Niestety szału nie ma....

Niefortunnie zaczęłam ten cykl od środka, później przeczytałam drugi tom serii i w obu przypadkach pojawiła się postać Chirurga.  W "Skalpelu" jego szalone rozważania przyprawiały mnie o gęsią skórkę, więc czym prędzej udałam się do biblioteki, by ostatecznie spotkać się z potworem. Jak się okazało morderca miał rzeczywiście dość brutalne metody pozbawiania swoich ofiar życia, był przebiegły i inteligenty, ale niestety nie wzbudził tym razem we mnie strachu. Nawet jego wywody, których jest niestety znacznie mniej, dotyczące krwi i bycia myśliwym nie oddziaływały na mnie tak mocno. Nie przewracałam nerwowo kartek, aczkolwiek przeprowadzona zgrabnie akcja toczyła się w zawrotnym tempie.


"Książki to cudowna rzecz. Można dowiedzieć się z nich wszystkiego, nawet tego, jak bez szczególnych trudności wykroić komuś serce za pomocą kamiennego noża."

To co jednak urzeka mnie w prozie Gerritsen to niezwykle lekkie pióro, dokładne opisy i postacie - szczególnie te kobiece. Tłem dla okrutnych zbrodni jest równouprawnienie, sposób traktowania kobiet w "męskich" zawodach i determinacja bohaterek do osiągnięcia swojego celu. I tak w "Chirurgu" poznajemy doktor Cordell, która pozornie otrząsnęła się z traumatycznych wydarzeń i jest jednym z najlepszych chirurgów w Bostonie. Detektyw Rizzoli to niedoceniana córka i policjantka, która próbuje dowieść swojej wartości przed kolegami z wydziału zabójstw. Obie silne, niezależne, a jednak rozpaczliwie potrzebujące kogoś kto je doceni i na kim będą mogły oprzeć się w trudnych chwilach.

Skąd więc tak niska ocena? Im więcej książek czytam, tym wyższą stawiam poprzeczkę. Jeśli natomiast jakaś książka danego autora powaliła mnie na kolana, od innych oczekuję tego samego. W przypadku "Chirurga" do ostatniej strony miałam nadzieję na chociażby jedno zdanie, które wprawi mnie w osłupienie. Niestety nie doczekałam się, ale mimo to zamierzam zapoznać się z całym cyklem, a także innymi książkami tej autorki. 

Moja ocena 6/10

"-Jesteś lekarzem prawda? (...) Powiedz tym sukom, żeby coś zrobiły!
-Bądź dla nich miły, koleś. Te suki tu rządzą."

WYZWANIA
***
Teraz uwaga przed Państwem  -  ja - urocza właścicielka tego bloga w koszulce, która dzisiaj do mnie dotarła! 
"Nie mogę spać bo czytam książki" z  tess-shirt.


Miałam silne postanowienie, by pozostać incognito i nigdy nie pokazywać Wam swojego zdjęcia, ale dziś kiedy otrzymałam przesyłkę, stwierdziłam, że właściwie czemu nie?
Jak idą przygotowania do świąt?
Dobijecie do 100 obserwatorów do moich 17 urodzin tzn. do 30 marca?




24 marca 2013

Top10: Wymarzone prezenty książkowe

Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na... Dziesięć wymarzonych prezentów książkowych!




Książki się czytają, recenzje się piszą, a moje urodziny tuż tuż. Jaki jest najlepszy prezent dla mola książkowego? Oczywiście jakaś porządna lektura. W związku z tym dzisiaj wstawiam ranking 10 książek/ serii, które z wielką chęcią przygarnęłabym do swojej biblioteczki.


Jeżeli macie ochotę,  też możecie mi zrobić mały prezent. Liczba obserwatorów bloga to 91, a najlepszym prezentem urodzinowym dla mnie będzie 100 do końca marca. Dacie radę?


1. "Ladacznica" - Emma Donoghue

Wystarczył opis i poprzednie doświadczenia z tą autorką i od razu chciałam mieć tę książkę.

2. "Igrzyska Śmierci" - Suzanne Collins - trzy części wydane w jednym tomie

Co prawda przeczytałam całą trylogię, ale chciałabym mieć zebrane je w jednym tomie na swojej półce.

3. "Baśniarz" - Antonia Michaelis


Same pozytywne recenzje i fantastyczne okładka...

4. "Fałszywy książę" - Jennifer A. Nielsen

Czyżby rewolucja w książkach dla młodzieży?

5. Jedna z biografii Audrey Hepburn

Bo obejrzeniu "Śniadania u Tiffany'ego" jestem wprost zakochana w tej aktorce.

6. "Gwiazd naszych wina" - John Green


7. Seria kryminałów z Harrym Hole w roli głównej  - Jo Nesbo

Część książek przeczytana, ale kiedyś chciałabym mieć Harrego na wyłączność.

8. "Stulecie chirurgów " i "Triumf Chirurgów" - Jürgen Thorwald


Jako, mam nadzieję przyszły lekarz, uwielbiam książki o tematyce medycznej.

9. Zebrane wiersze Wisławy Szymborskiej


Ahhh... poezja tej Pani...

10. Czytnik e-booków

W dobie komputerów i najnowszych technologii przydałby mi się taki czytnik, chociaż nie jestem do końca przekonana co do takich wersji książek. Ale skoro przekonałam się do audiobooków, to może przekonam się do e-booków.


A Wy jakie prezenty książkowe byście chcieli?

16 marca 2013

40. "Pandemonium" - Lauren Oliver

Uwaga! Opinia może zawierać spojlery drugiej części trylogii Lauren Olivier. Jeżeli nie chcesz sobie psuć przyjemności czytania, nie czytaj dalej. Jeżeli nie słyszałeś o tej serii - zapraszam do recenzji pierwszego tomu - klik.

"Nie ma żadnego "przedtem". Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem."


Wtedy
Długi tunel, a na jego końcu Alex. Idę w jego kierunku, ale nagle coś wyrywa mnie z głębokiego snu. Jestem w Głuszy. Sama w otoczeniu innych Odmieńców. Chora na delirię i zagubiona w świecie bez ukochanego.

Teraz
Nazywam się Lena Morgan Jones i jestem członkinią ruchu oporu. Walczę przeciwko AWD, jestem zdeterminowana i silna. Stoję przed samą sceną, na której za moment swoje przemówienie ma wygłosić Julian Fineman. Nagle zaczyna się chaos. Do akcji wkraczają Hieny i porywają syna dowódcy partii. Moim zadaniem jest nie spuszczać go z oczu...

"Jedyną rzeczą gorszą od braku przyjaciół jest współczucie z powodu ich braku."


"Świat bez miłości jest także światem bez ryzyka."

Przyznam szczerze, że przeczytałam tylko jedną recenzję "Pandemonium", gdyż na początku każdej opinii spotykałam się z ostrzeżeniem o spojlerach, które notabene sama umieściłam. Zaufałam autorce i bez cienia wątpliwości o wyjątkowości tej trylogii sięgnęłam po drugi tom serii i nie zawiodłam się!


"Jeśli nam coś zabierzecie, odbierzemy wam to siłą. Spróbujcie nam coś skraść, a i tak to do nas wróci. Pochwyćcie nas, a uderzymy. Właśnie tak teraz działa świat."

Książka została podzielona na rozdziały: wtedy i teraz. Dzięki temu możemy poznać metamorfozę Leny. Z dziewczyny słabej i bezsilnej po stracie ukochanego w silną i odpowiedzialną działaczkę ruchu oporu, która jest zdeterminowana do obalenia obecnego porządku świata. Ten, bez wątpienia świadomy zabieg, jest strzałem w dziesiątkę. Powieść stała się dzięki niemu bardziej dynamiczna i ciekawa.

W drugim tomie autorka wprowadziła szereg nowych bohaterów. Są to głównie nowi przyjaciele Leny mieszkający w Głuszy. Moją sympatię wzbudzili oczywiście Tack i Raven. Chociaż ich postawa była czasem  nie fair w stosunku do swojej podopiecznej, to i tak nie można ich nie lubić. Pojawiają się także Hieny, które psują opinię Odmieńcom. Jest również Julian Fineman, który od początku nie zdobył mojej przychylności. Oczywiście od początku wiedziałam jak znajomość tej dwójki się skończy. Jednak, moim zdaniem, autorka zmieniła uczucia dziewczyny za szybko. Przyznaję, że nie mogę doczekać się czytania ostatniej części i ostatecznego pojedynku Julian vs. Alex.
Mamy także nową, zupełnie zmienioną Lenę, której szczerze nienawidzę, za to co zrobiła Aleksowi, grrr....


"Czytałam kiedyś o pewnym rodzaju grzyba pasożytującego na drzewach. (...) Właśnie tak samo działa nienawiść. Będzie cię żywić, a jednocześnie niszczyć od środka. Jest twarda, chropowata i głęboko zakorzeniona, to system blokad. Jest wszystkim, to siła totalna. Nienawiść jest jak wysoka wieża. W Głuszy zaczynam ją budować i piąć się do góry."

Jak już wspominałam dynamiczność tej książki sprawia, że czyta się ją dość szybko. Tym razem model państwa totalitarnego jest zaledwie tłem dla wydarzeń opisanych w powieści. Oczywiście, dalej mamy do czynienia z walką przeciwko miłości, propagandą i antyutopijną wizją świata, nie mniej jednak na pierwszy plan wysuwa się przemiana Leny, metody walki ruchu oporu i konflikt emocjonalny głównej bohaterki. Pierwszoosobowa narracja ponownie sprawdziła się w tej książce. Możemy lepiej poznać tok myślenia Leny, jej rozterki i przemyślenia.

"Nie zdawałam sobie sprawy jaki to był przywilej: nudzić się z najlepszą przyjaciółką, móc marnować czas."

Najsłabszym punktem tej książki jest zakończenie - do  bólu przewidywalne i oczywiste. I chociaż niejako zmusza do sięgnięcia po kolejną część jest dużo mniej intrygujące niż zakończenie ''delirium". 

"Uzmysławiam sobie nagle, że ludzie sami są jak tunele: jak kręte, ciemne przestrzenie i głębokie jaskinie. Nie da się poznać wszystkich zakamarków ich duszy. Nie można ich sobie nawet wyobrazić."

Lauren Oliver utrzymała poziom kolejnej części swojej trylogii. Gdyby tylko odrobinę zmodyfikować sposób  nagłej zmiany uczuć i zakończenie byłaby to książka niemal idealna.
Moja ocena 8/10

A jak Wam podoba się ta seria?
"(...) a my, dumni z siebie, będziemy śnić o zwycięstwie: o nadciągającej jutrzence koloru krwi."

WYZWANIA:

12 marca 2013

39. "Skalpel" - Tess Gerritsen

"Widziałem dziś śmierć człowieka. Wydarzenie było nieoczekiwane, a ja jestem zachwycony, że zdarzyło się w mojej obecności. Większość ekscytujących momentów naszego życia przychodzi niespodziewanie, więc powinniśmy się nauczyć smakować owe rzadkie dreszcze rozkoszy, które przerywają monotonię upływającego czasu."



" Rizzoli popatrzyła w niebo. Wyobraziła sobie człowieka spadającego z wysokości tysiąca stóp. Usłyszała świst powietrza w jego uszach, zrazu zimnego, a potem coraz cieplejszego w miarę zbliżającej się w tempie ekspresu ziemi. Spojrzała na przykryte płachtą szczątki mężczyzny, któremu zamarzył się nowy świat, lepsza przyszłość.Witaj w Ameryce."

Seria tajemniczych morderstw, dokonywanych ze szczególnym okrucieństwem na parach małżeńskich, paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet Warrena Hoyta, nazywanego przez media "Chirurgiem", który odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia. Młoda policjantka Jane Rizzoli, odpowiedzialna za jego schwytanie, podejrzewa, że chodzi o coś więcej niż zwykłe naśladownictwo. Równoległe śledztwo prowadzi agent FBI, Gabriel Dean. Dean niechętnie dzieli się posiadanymi informacjami, choć wydaje się sporo wiedzieć o sprawie. Czy faktycznie tropi tego samego zabójcę? Tymczasem Hoyt ucieka z więzienia, pozostawiając po sobie trzy trupy. Jane sama staje się celem żadnego zemsty psychopaty...

[opis z okładki]


"Ludzie szczęśliwi stają się samowystarczalni, oddychają innym powietrzem i podlegają innym siłom grawitacji."




"(...) Przyczyną śmierci było uduszenie. - Co stanowi najbardziej intymny sposób zabicia kogoś. (...) Wyobraź sobie, że dusisz kogoś własnymi rękami. Jakie to osobiste. bezpośredniość kontaktu. Czujesz, jak ulatuje z niego życie, w miarę zaciskania rąk na gardle. "


 Pierwszą książką Gerritsen, z jaką miałam okazję zapoznać się w formie audiobooka był "Klub Mefista" (recenzja) - nie ma to jak zaczynać serię od środka. Zadowolona z lektury, bez wątpienia sięgnęłam po drugą część serii o detektyw Rizzoli i doktor Isles,a mianowicie po "Skalpel". Na początku zastanawiałam się, czy lepiej jej nie odłożyć i przeczytać najpierw "Chirurga", ale  fabuła tak mnie wciągnęła, że szybko zmieniłam zdanie. Zagadkowe morderstwa, niesamowite zwroty akcji i pełne napięcia oczekiwanie na finał powieści. Pomimo, że jest to dopiero druga książka tej autorki, zaliczam ją już do grona moich ulubionych! Kiedy czytam jej thrillery, czuję się tak jakbym była na miejscu zbrodni.

"(...) istota ludzka - niepowtarzalna, począwszy od charakterystycznego odcienia blond włosów po barwę śmiechu - została sprowadzona do łańcucha ciemnych plamek. (...) Czy wszyscy jesteśmy jedynie łańcuchem chemicznym? Gdzie w tej podwójnej spirali jest miejsce na duszę?"

Obrazowe opisy przestępstw, szczegółowe sekcje zwłok, psychopatyczni mordercy i filozoficzne rozważania dotyczące natury człowieka składają się na sukces tej książki. Do tego dochodzą jeszcze wspaniali bohaterowie. Zostali oni świetnie wykreowani i połączoni siecią zawiłych powiązań. Dla mnie ta książka jest kompletna i niczego jej nie brakuje. Gerritsen nie skupia się tylko na opisach brutalnych mordów, ale zwraca uwagę na ludzkie popędy i namiętności. Na to, że często kierujemy się zwyczajnymi instynktami, a tylko odpowiednio wykształcone części mózgu kontrolują chęć zabicia drugiej osoby.


"- Czy jest coś bardziej intymnego niż morderstwo?"

W książce podobał mi się również bardzo sposób poprowadzenia narracji. Autorka skupiła się głównie na przeżyciach detektyw Rizzoli, która jest moją ulubioną postacią, z uwagi na jej silny charakter i ogromną odwagę. Kolejne etapy śledztwa przeplecione są przemyśleniami seryjnego mordercy Warrena Hoyta, który żąda zemsty na policjancie. Ciężko mnie przestraszyć, ale po lekturze tej książki jakoś trudniej się zasypia.

"Marzymy o czymś, a potem te marzenia prowadzą nas nie tam, gdzie chcieliśmy. Do przesyconej zapachem krwi piwnicy w budynku na farmie. Do długich sekund lotu bez spadochronu, rozpaczliwego wiosłowania kończynami w obronie przed nieubłaganą siłą grawitacji. Ale kto ma marzenia, musi się pogodzić z nieprzewidzianymi konsekwencjami."


 Mam nadzieję, że przekonałam Was do sięgnięcia  po tę książkę. Ja natomiast udaję się do biblioteki, po pierwszą część cyklu o Rizzoli i Isles.W końcu zacznę czytać je po kolei.

Moja ocena 10/10

WYZWANIA

5 marca 2013

38. "Uprowadzona" - Lucy Christopher

"Zabawne, ale zawsze myślałam, że niebieskim oczom mogę zaufać . Wydawało mi się, że są takie bezpieczne. Wszyscy porządni faceci mają błękitne oczy. Czarne są dla czarnych charakterów. Joker, Pan Śmierć, zombiaki. Wszyscy mają ciemne."


"Ludzie, których...na których nam zależy... to nie zawsze ci, na których powinno... "



Lotnisko w Bangkoku, kłótnia z rodzicami i przystojniak, który proponuje ci kawę. Odmawiasz, czy może korzystasz z okazji, aby poflirtować z nieznajomym? Gemma wybiera drugą opcję, która okazuje się tragiczna w skutkach. Budzi się pośrodku australijskiej pustyni - sam na sam z porywaczem. 
Jaki cel przyświeca Tylerowi - będzie ją torturował i więził? A może od razu zabije? Czy jest szansa, aby ktokolwiek odnalazł ją na końcu świata?

"-Kto wie, że tu jestem? - spytałam.
-Nikt. Nikt nie wie, że my w ogóle gdzieś jesteśmy. Tu jest środek australijskiego interioru. Nawet na mapie nie ma tego miejsca."




"Szafki zawierały w zasadzie to samo, co zawierałyby szafki w każdej innej kuchni (...). Nic użytecznego dla mnie, chyba że walnęłabym cię w głowę patelnią. Co było kuszące."

Zachęcona recenzją Vibi <klik> bez wahania sięgnęłam po "Uprowadzoną". Wydawca - odkrywca Harry'ego Pottera wychwala we wstępie tę książkę pod niebiosa, jako pozycję groźną i kontrowersyjną, która opowiada o nadzwyczajnej relacji porywacza i  uprowadzonej dziewczyny. Rzeczywiście w tej książce nie brak emocji towarzyszących trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się tych dwoje bohaterów. Pokazuje ona psychikę dziewczyny, próby zrozumienia swojego oprawcy i niezłomność z jaką próbuje wrócić do dawnego życia. Powieść Christopher ma formę listu Gemmy do Tylera, dzięki czemu jest ona niejako intymnym wyznaniem  przeżyć nastolatki. Czytając tę książkę autorka przenosi czytelnika w świat pustynnej ciszy, który świetnie wykreowała. Mogłam czuć lekkie podmuchy wiatru, żar lejący się z nieba i widzieć kępki spinifeksu. To były zdecydowane atuty tej książki. Jednak z przykrością stwierdzam, że jestem niejako rozczarowana tą książką. Główny bohater był dla mnie odrobinę odrealniony. Dla mnie osobiście nie wyróżniał się niczym szczególnym i nie wzbudził we mnie skrajnych uczuć. Nie wzbudził także zrozumienia dla jego postępowania i akceptacji dla poglądów. W Gemmie natomiast podobał mi się jej upór i chęć działania. Próby zrozumienia porywacza i chęć niesienia mu pomocy, a z drugiej strony złość i żal stworzyły na kartach tej powieści bardzo ciekawą osobowość. 
W tej książce najgorszym elementem jest, moim zdaniem zakończenie. Z jednej strony alternatywne, a z drugiej do bólu przewidywalne i nieciekawe. Po odłożeniu książki nie cierpiałam na tzw. moralnego kaca, ani nie rozmyślałam zbyt długo na jej temat, czego się w sumie oczekiwałam.

Podsumowując, książka Lucy Christopher to ciekawa opowieść o uczuciu, jakim można darzyć swojego oprawcę. Jednak autorka nie zrobiła z niej ckliwego romansidła, a powieść o ludzkiej psychice i emocjach,a także o pięknie natury, którą człowiek potrafi doszczętnie zniszczyć. Jeżeli lubicie tego typu książki, to polecam. Jednak nie oczekiwałabym większych wzruszeń.
Moja ocena 6/10

"Ludzie powinni kochać to, co potrzebuje miłości. W ten sposób mogą to uratować."

WYZWANIA: