12 marca 2013

39. "Skalpel" - Tess Gerritsen

"Widziałem dziś śmierć człowieka. Wydarzenie było nieoczekiwane, a ja jestem zachwycony, że zdarzyło się w mojej obecności. Większość ekscytujących momentów naszego życia przychodzi niespodziewanie, więc powinniśmy się nauczyć smakować owe rzadkie dreszcze rozkoszy, które przerywają monotonię upływającego czasu."



" Rizzoli popatrzyła w niebo. Wyobraziła sobie człowieka spadającego z wysokości tysiąca stóp. Usłyszała świst powietrza w jego uszach, zrazu zimnego, a potem coraz cieplejszego w miarę zbliżającej się w tempie ekspresu ziemi. Spojrzała na przykryte płachtą szczątki mężczyzny, któremu zamarzył się nowy świat, lepsza przyszłość.Witaj w Ameryce."

Seria tajemniczych morderstw, dokonywanych ze szczególnym okrucieństwem na parach małżeńskich, paraliżuje Boston. Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet Warrena Hoyta, nazywanego przez media "Chirurgiem", który odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia. Młoda policjantka Jane Rizzoli, odpowiedzialna za jego schwytanie, podejrzewa, że chodzi o coś więcej niż zwykłe naśladownictwo. Równoległe śledztwo prowadzi agent FBI, Gabriel Dean. Dean niechętnie dzieli się posiadanymi informacjami, choć wydaje się sporo wiedzieć o sprawie. Czy faktycznie tropi tego samego zabójcę? Tymczasem Hoyt ucieka z więzienia, pozostawiając po sobie trzy trupy. Jane sama staje się celem żadnego zemsty psychopaty...

[opis z okładki]


"Ludzie szczęśliwi stają się samowystarczalni, oddychają innym powietrzem i podlegają innym siłom grawitacji."




"(...) Przyczyną śmierci było uduszenie. - Co stanowi najbardziej intymny sposób zabicia kogoś. (...) Wyobraź sobie, że dusisz kogoś własnymi rękami. Jakie to osobiste. bezpośredniość kontaktu. Czujesz, jak ulatuje z niego życie, w miarę zaciskania rąk na gardle. "


 Pierwszą książką Gerritsen, z jaką miałam okazję zapoznać się w formie audiobooka był "Klub Mefista" (recenzja) - nie ma to jak zaczynać serię od środka. Zadowolona z lektury, bez wątpienia sięgnęłam po drugą część serii o detektyw Rizzoli i doktor Isles,a mianowicie po "Skalpel". Na początku zastanawiałam się, czy lepiej jej nie odłożyć i przeczytać najpierw "Chirurga", ale  fabuła tak mnie wciągnęła, że szybko zmieniłam zdanie. Zagadkowe morderstwa, niesamowite zwroty akcji i pełne napięcia oczekiwanie na finał powieści. Pomimo, że jest to dopiero druga książka tej autorki, zaliczam ją już do grona moich ulubionych! Kiedy czytam jej thrillery, czuję się tak jakbym była na miejscu zbrodni.

"(...) istota ludzka - niepowtarzalna, począwszy od charakterystycznego odcienia blond włosów po barwę śmiechu - została sprowadzona do łańcucha ciemnych plamek. (...) Czy wszyscy jesteśmy jedynie łańcuchem chemicznym? Gdzie w tej podwójnej spirali jest miejsce na duszę?"

Obrazowe opisy przestępstw, szczegółowe sekcje zwłok, psychopatyczni mordercy i filozoficzne rozważania dotyczące natury człowieka składają się na sukces tej książki. Do tego dochodzą jeszcze wspaniali bohaterowie. Zostali oni świetnie wykreowani i połączoni siecią zawiłych powiązań. Dla mnie ta książka jest kompletna i niczego jej nie brakuje. Gerritsen nie skupia się tylko na opisach brutalnych mordów, ale zwraca uwagę na ludzkie popędy i namiętności. Na to, że często kierujemy się zwyczajnymi instynktami, a tylko odpowiednio wykształcone części mózgu kontrolują chęć zabicia drugiej osoby.


"- Czy jest coś bardziej intymnego niż morderstwo?"

W książce podobał mi się również bardzo sposób poprowadzenia narracji. Autorka skupiła się głównie na przeżyciach detektyw Rizzoli, która jest moją ulubioną postacią, z uwagi na jej silny charakter i ogromną odwagę. Kolejne etapy śledztwa przeplecione są przemyśleniami seryjnego mordercy Warrena Hoyta, który żąda zemsty na policjancie. Ciężko mnie przestraszyć, ale po lekturze tej książki jakoś trudniej się zasypia.

"Marzymy o czymś, a potem te marzenia prowadzą nas nie tam, gdzie chcieliśmy. Do przesyconej zapachem krwi piwnicy w budynku na farmie. Do długich sekund lotu bez spadochronu, rozpaczliwego wiosłowania kończynami w obronie przed nieubłaganą siłą grawitacji. Ale kto ma marzenia, musi się pogodzić z nieprzewidzianymi konsekwencjami."


 Mam nadzieję, że przekonałam Was do sięgnięcia  po tę książkę. Ja natomiast udaję się do biblioteki, po pierwszą część cyklu o Rizzoli i Isles.W końcu zacznę czytać je po kolei.

Moja ocena 10/10

WYZWANIA

8 komentarzy:

  1. Mi również się bardzo podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się jeszcze do Gerritsen przymierzam, mam kilka jej książek pożyczonych. Skoro tak zachęcasz, to sprawdzę czy i Skalpel posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwisko zapisuję i w najbliższym czasie poszukam coś autorstwa Gerritsen . Brzmi naprawdę ciekawie, szczególnie te obrazowe opisy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nie trzeba przekonywać do twórczości tej pisarki, od dawna mam ochotę na jej książki, dlatego często kontroluje bibliotekę, ale na razie bida z nędzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie muszę czytać żadnej recenzji książek Tess, a i tak czuję się przekonana. Uwielbiam Gerritsen i czekam na nią w PL!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja. Może kiedyś się skuszę i sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie czytałam żadnej książki tej autorki, więc chyba już czas to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka jest idealnie wpros stworzona dla mnie. Chetnie siegne po ta pozycje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)