28 marca 2013

41. "Chirurg" - Tess Gerritsen + alice we własnej osobie, czyli wchodzisz na własną odpowiedzialność

Recenzja bierze udział w konkursie Syndykatu Zbrodni w Bibliotece.

"Zło nigdy nie umiera. Przybiera tylko nowe formy. Jeśli raz spotkało nas nieszczęście to nie znaczy, że jesteśmy odporne na zranienie. Piorun może uderzyć dwa razy."

"Zło jest banalne"
Seria brutalnych morderstw paraliżuje Boston. Morderca, nazwany przez media "Chirurgiem" zabija młode kobiety i dokonuje wycięcia ich macicy. Podobne morderstwa miały miejsce dwa lata wcześniej, jednak sprawca został zastrzelony przez doktor Catherine Cordell, która pracuje w jednym z bostońskich szpitali. Do akcji wkracza detektyw Jane Rizzoli, która chce wykazać się swoimi umiejętnościami i schwytać żadnego krwi mordercę...

"-Podejdźmy do tego racjonalnie...
- Do sprawy mojej śmierci? Ależ oczywiście!"

"Chirurg" to moje trzecie spotkanie z twórczością Gerritsen i jednocześnie tom rozpoczynający serię książek o detektyw Rizzoli i doktor Isles. O ile dwie poprzednie książki porwały mnie w świat brutalnych morderstw, tajemniczych zagadek i psychopatycznych morderców i nie pozwalały spokojnie zasnąć, ta jest po prostu poprawnie napisanym kryminałem. Niestety szału nie ma....

Niefortunnie zaczęłam ten cykl od środka, później przeczytałam drugi tom serii i w obu przypadkach pojawiła się postać Chirurga.  W "Skalpelu" jego szalone rozważania przyprawiały mnie o gęsią skórkę, więc czym prędzej udałam się do biblioteki, by ostatecznie spotkać się z potworem. Jak się okazało morderca miał rzeczywiście dość brutalne metody pozbawiania swoich ofiar życia, był przebiegły i inteligenty, ale niestety nie wzbudził tym razem we mnie strachu. Nawet jego wywody, których jest niestety znacznie mniej, dotyczące krwi i bycia myśliwym nie oddziaływały na mnie tak mocno. Nie przewracałam nerwowo kartek, aczkolwiek przeprowadzona zgrabnie akcja toczyła się w zawrotnym tempie.


"Książki to cudowna rzecz. Można dowiedzieć się z nich wszystkiego, nawet tego, jak bez szczególnych trudności wykroić komuś serce za pomocą kamiennego noża."

To co jednak urzeka mnie w prozie Gerritsen to niezwykle lekkie pióro, dokładne opisy i postacie - szczególnie te kobiece. Tłem dla okrutnych zbrodni jest równouprawnienie, sposób traktowania kobiet w "męskich" zawodach i determinacja bohaterek do osiągnięcia swojego celu. I tak w "Chirurgu" poznajemy doktor Cordell, która pozornie otrząsnęła się z traumatycznych wydarzeń i jest jednym z najlepszych chirurgów w Bostonie. Detektyw Rizzoli to niedoceniana córka i policjantka, która próbuje dowieść swojej wartości przed kolegami z wydziału zabójstw. Obie silne, niezależne, a jednak rozpaczliwie potrzebujące kogoś kto je doceni i na kim będą mogły oprzeć się w trudnych chwilach.

Skąd więc tak niska ocena? Im więcej książek czytam, tym wyższą stawiam poprzeczkę. Jeśli natomiast jakaś książka danego autora powaliła mnie na kolana, od innych oczekuję tego samego. W przypadku "Chirurga" do ostatniej strony miałam nadzieję na chociażby jedno zdanie, które wprawi mnie w osłupienie. Niestety nie doczekałam się, ale mimo to zamierzam zapoznać się z całym cyklem, a także innymi książkami tej autorki. 

Moja ocena 6/10

"-Jesteś lekarzem prawda? (...) Powiedz tym sukom, żeby coś zrobiły!
-Bądź dla nich miły, koleś. Te suki tu rządzą."

WYZWANIA
***
Teraz uwaga przed Państwem  -  ja - urocza właścicielka tego bloga w koszulce, która dzisiaj do mnie dotarła! 
"Nie mogę spać bo czytam książki" z  tess-shirt.


Miałam silne postanowienie, by pozostać incognito i nigdy nie pokazywać Wam swojego zdjęcia, ale dziś kiedy otrzymałam przesyłkę, stwierdziłam, że właściwie czemu nie?
Jak idą przygotowania do świąt?
Dobijecie do 100 obserwatorów do moich 17 urodzin tzn. do 30 marca?




10 komentarzy:

  1. Fajna koszulka, też taką chce mieć, ale fajniejsza jest alice, sympatyczna i urocza z Ciebie dziewucha :-)

    Jeśli chodzi Tess Gerritsen to jeszcze nie znam twórczości, ale plan na przyszłość mam - zdobyć i przeczytać jej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwatorem już jestem, więc niestety, już nie mogę pomóc :)
    Koszulka jest ładna, ale jeszcze ładniejsza jest jej właścicielka :)
    O Tess Gerritsen wiele słyszałam, ale jeszcze nie miałam możliwości zapoznać się z choćby jedną jej książka. Mam jednak nadzieję, że szybko się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna właścicielka we fajnej koszulce:)
    Też bardzo lubię Tess G. , mam za sobą rewelacyjne, dobre i kiepskie jej powieści, I w sumie to chyba dobrze, bo nigdy nie wie, czym mnie zaskoczy albo zawiedzie.

    Już czytałam o CHIRURGU , że jest taka sobie, jest w bibliotece, więc może zostawię ją sobie na konie?

    Już teraz życzę Ci 100 latek i pięknych książek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Także nie miałam okazji zapoznać się z żadną książką Gerritsen, ale mam to już w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że kiedyś poszukam tej książki, ciekawi mnie przedstawienie tych silnych- słabych kobiet, no i oczywiście zagadka kryminalna.

    OdpowiedzUsuń
  6. A szkoda, ze tak nisko oceniłas. Pokładałam wielkie nadzieje w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, jednak to nie jest moja tematyka, więc raczej nie przeczytam :) Koszulka fajna. Chyba sobie taką sprawię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa recenzja! Szczególnie przypadła mi do gustu chyba dla tego, że książkę oceniłaś tak nisko, a mimo wszystko zachęciłaś mnie do przeczytania powieści Gerritsen (może nie "Chirurga", a raczej tych przerażających o których wspomniałaś wcześniej). ;)
    Trzymam kciuki za wyzwanie czytelnicze! Chyba sama się przyłącze, choć trochę przeraża mnie liczba ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. My Dear, co ja widzę? Przecież Ty nie cierpisz robić sobie zdjęć! o.O

    OdpowiedzUsuń
  10. Dam szansę temu autorowi, mimo Twojej opinii:p Świetna koszulka! Chyba na facebooku jest podobna strona. Coś w stylu ,,Nie śpię, bo czytam książki" czy coś takiego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)