30 czerwca 2013

Co powiecie na wyzwanie z Harrym Potterem w roli głównej?

Ostatnio wraz z Vibi ubolewałyśmy nad tym, że nie przeczytałyśmy ani jednej części "Harrego Pottera". Wpadłyśmy na pomysł stworzenia wyzwania. Mam nadzieję, że wśród Was znajdą się chętni do wzięcia w nim udziału. Czytaliście już? To nic straconego! Może czas by jeszcze raz udać się w podróż do Hogwartu?
Szczegóły znajdziecie tutaj: KLIK

29 czerwca 2013

Sobota z filmem #2: "Duma i uprzedzenie"


Tytuł oryginalny: Pride & Prejudice
Gatunek: kostiumowy, melodramat
Premiera światowa: lipiec 2005
Reżyseria: Joe Wright
Scenariusz: Deborah Moggach
W rolach głównych: Keira Knightley, Matthew Macfadyen


Ostatnio przedstawiłam Wam moją opinię na temat powieści Jane Austen "Duma i uprzedzenie". Jako, że zgłosiłam się do udziału w wyzwaniu Najpierw książka, potem film, bez zbędnej zwłoki obejrzałam ekranizację książki z roku 2005. 

Fabuła opiewa losy rodziny Bennet, gdzie pięć młodych dziewcząt wyczekuje idealnego kandydata na męża. Wytworne bale, spotkania towarzyskie i rodzinne wyjazdy umilają życie młodym damom. Kiedy w okolicy pojawia się młody i bogaty kawaler pani Bennet wiąże wielkie nadzieje z szybkim zamążpójściem najstarszej córki - Jane. Jednak nie wszystko układa się zgodnie z jej planem i jesteśmy świadkami wielu zabawnych sytuacji, zmienności losu, narodzin wielkiej miłości, ale także doświadczamy smutnej prawdy o potężnej roli pieniądza.

Zauroczona światem, w jaki wprowadziła mnie Jane Austen z radością przystąpiłam do obejrzenia ekranizacji. I szczerze mówiąc, gdyby nie wcześniej przeczytana książka nie wiedziałabym wiele z  filmu. Dodatkowo, konfrontując go z powieścią, stwierdzam, iż wiele faktów jest przeinaczonych, a aktorzy niestety nie oddają cech charakteru papierowych bohaterów. I w ten oto sposób spędziłam dwie godziny na podziwianiu sukien i fryzur młodych dam, bo gra aktorska w większości była zupełnie nieprzekonywująca. Miałam nadzieję, poczuć klimat XIX- wiecznej Anglii, jednak spotkało mnie niemiłe rozczarowanie. Pogłębiły się jedynie moje wątpliwości co do PANA IDEALNEGO DARCY'ego. Co kobiety w nim widzą? Proszę jedną z fanek o wyjaśnienie tego w komentarzach, bo chyba jestem ślepa.
Niestety, ale film okazał się dla mnie sporym fiaskiem. Liczyłam, że będzie to udana adaptacja. Jedynym plusem jest tutaj uroda Keira Knightley, która jako jedyna nie wydała mi się pusta i próżna. Film był dla mnie zbyt chaotyczny i był raczej swobodną interpretacją, niż wiernym oddaniem książkowych realiów.
Moja ocena 6/10

WYZWANIA:


26 czerwca 2013

43. "Duma i uprzedzenie" - Jane Austen

"Wyobraźnia kobiety jest wartka jak strumień, w mgnieniu oka przeskakuje od podziwu do miłości, zaś od miłości do ołtarza."



"[...] nikczemność kryje się we wszystkich sztuczkach stosowanych przez kobiety w celu usidlenia mężczyzn."
Początek XIX wieku. Małżeństwo Bennet ma na wydaniu pięć córek. Wszyscy z niepokojem wypatrują odpowiednich kawalerów, którzy zapewnią dziewczętom życie w dostatku. Miłosne intrygi niosą ze sobą jednak wiele niespodzianek. Czy panny z Longbourn znajdą idealnego męża? A może zawrą związek małżeński wyłącznie dla majątku i wyższej pozycji społecznej?

"Częstokroć padamy bowiem ofiarami własnej próżności. Kobiety przypisują uwielbieniu nadmierne znaczenie."

Być może zauważyliście, ale jakiś czas temu w Menu pojawiła się nowa zakładka -Lista 100 książek BBC. Na pierwszym miejscu znajduje się właśnie "Duma i uprzedzenie". Kiedy zobaczyłam tę książkę na półce w bibliotece, sięgnęłam po nią odruchowo i tak oto trafiłam do XIX-wiecznej posiadłości Longbourn i obserwowałam miłosne perypetie rodziny Bennet. Świat przedstawiony przez Jane Austen podbił całkowicie moje serce. Wytworne bale, kunsztowne suknie i klasa z jaką żyli ówcześni ludzie. Autorka z łatwością opisuje w ironiczny sposób postacie głupie i niesympatyczne. I być może dzięki temu, chociaż miałam do czynienia z romansem, nie nudziłam się ani przez chwilę. Wraz z wybuchami śmiechu w trakcie lektury, czytelnik ma również szansę do zastanowienia się nad rolą pieniądza i pozycji w społeczeństwie. I chociaż  zdawać by się mogło, że kastowe podziały dawno minęły, po dzień dzisiejszy mamy do czynienia z rasizmem i szeroko pojętą nietolerancją.
Wracając do książki, oczarowali mnie również bohaterowie. Postacie są wyraziste i bardzo często ze sobą kontrastują. Nie mogę pojąć tylko zachwytu kobiet nad panem Darcym. Wytłumaczy mi to ktoś?
Fabuła, jak to na romans przystało jest dość przewidywalna, nie mniej jednak nie brakuje jej polotu i nie nudzi czytelnika. Styl Austen, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że książki mogą nas przenieść do zupełnie odmiennej rzeczywistości.

"Nieszczęśliwa miłość to obok zamążpójścia najgorętsze pragnienie każdej panny."

Chociaż to moja pierwsza przygoda z tą autorką, jestem przekonana, że sięgnę po inne jej powieści. "Dumę i uprzedzenie" polecam wszystkim, którzy mają chęć oderwania się od hałasu XXI wieku i z radością trafią do spokojnych okolic miasteczka Meryton, gdzie życie upływa na balach, szukaniu męża i grze na klawikordzie.
Moja ocena 9,5/ 10
"Musisz się nauczyć mojej filozofii. Zachowaj tylko te wspomnienia, które dają ci radość."

WYZWANIA:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 2cm
Z literą w tle
Najpierw książka, potem film

24 czerwca 2013

W te wakacje lecę do Hogwartu...

W końcu, po dziesięciu miesiącach ciężkiej pracy nadeszły uwielbiane przez wszystkich wakacje. W związku z tym, że nigdzie nie wyjeżdżam, będę miała sporo czasu na czytanie.Trochę skłamałam. Wszkaże będę podróżowała po świecie książek.

Przygotowałam dla Was liste lektur, które moim zdaniem warto przeczytać w wakacje. Zamieszczam również swoje czytelnicze plany na to lato.


Po pierwsze: May the odds be ever in your favor - czyli "I volunteer as tribute"
Ostatnio na rynku mamy wysyp powieści antyutopijnych, dlatego jest w czym wybierać. Sama przymierzam się do ponownego przeczytania "Igrzysk śmierci". Mam nadzieję, że ponowne odwiedziny w Panem będą równie emocjonujące jak za pierwszym razem.
Po raz ostatni wybiorę się również do Ameryki Wolnej od Delirii - głównego miejsca wydarzeń trylogii Lauren Oliver.
Po drugie: Wycieczka do Hogwartu
Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam żadnej części Harrego Pottera. Na tych wakacjach zamierzam jednak nadrobić te zaległości i oczywiście podzielić się z Wami wrażeniami odnośnie tej serii. Byłby ktoś chętny na wakacyjne wyzwanie z HP?


Po trzecie: Miłosne uniesienia w silnych ramionach książkowych bad boy'ów 
Kto z nas czasem nie potrzebuje przeczytać literatury lekkiej, łatwej i przyjemnej? Rynek książek młodzieżowych dostarcza nam wielu ciekawych pozycji. Jest to między innymi saga "Szpetem" z boskim Patchem w roli głównej.

Po czwarte: Podróże w czasie


Chyba każdy z nas chciałby cofnąć się w czasie i zmienić jakieś wydarzenie. Główna bohaterka "Trylogii czasu" jest obdarzona genem podróży w czasie. Pierwszy tom pochłonęłam w jedno popołudnie. Mam nadzieję, że będę równie zauroczona kolejnym.

Po piąte: Tropem zabójców przy boku Harry'ego Hole i Jane Rizzoli
 Nesbo i Gerritsen to moi ulubieni autorzy kryminałów. Dlatego, aby urozmaicić swoje czytelnicze wybory, na tych wakacjach z pewnością sięgnę po ich twórczość.

Po szóste: Klasyka, klasyka, klasyka




Mam silne postanowienie, aby czytać więcej klasyki. Lista lektur i 100 książek BBC czeka, a z uwagi na większą ilość czasu będę mogła oddać się kunsztowi mistrzowskich piór. Macie swoje ulubione książki, które należą do polskiej lub światowej klasyki?

Oto moje małe wakacyjne plany na podróże. Dodatkowo będę zgłębiała wiedzę biologiczną, więc zapowiada się niezwykle interesująco. Mam nadzieję, że nie ogarnie mnie błogie lenistwo i po fazie krótkiego wypoczynku zasypię Was wspaniałymi recenzjami. Mam też w planach oglądanie seriali. Co polecacie?
Na koniec życzę wszystkim udanych wakacji :).

22 czerwca 2013

Sobota z filmem #1 : "Artysta"


Tytuł oryginalny: The Artist
Gatunek: dramat, komedia, romans, film niemy
Premiera światowa: maj 2011
Scenariusz i reżyseria: Michel Hazanavicius
W rolach głównych:  Jean Dujardin, Bérénice Bejo

Soundtrack (polecam w czasie czytania recenzji)


Kiedy dwa tygodnie temu byłam na szkolnej nocy filmowej, wybrałam salę, w której tematem przewodnim było kino noir. Pierwszym obejrzanym filmem w konwencji czarno-białej była "Casablanca". Później przyszła pora na "Artystę". Kiedy dowiedziałyśmy się z koleżankami, że będzie to film nie tylko pozbawiony barw, ale również dźwięku, skazałyśmy go z góry na niepowodzenie. Jednak pierwsza scena w przypadku tej produkcji jest tak szokująca, że od razu poczułyśmy się rozbudzone i pomimo późnej godziny z zapartym tchem obejrzałyśmy to filmowe dzieło.

Mamy późne lata dwudzieste ubiegłego wieku. Kino nieme podbija rynek, a aktorzy są prawdziwymi gwiazdami. Jednym z nich jest George Valentin (Jean Dujardin). Przystojny, charyzmatyczny i pewny siebie dżentelmen podbija serca widzów. Razem z początkującą aktorką - Peppy Miller (Bérénice Bejo) tworzy zgrany filmowy duet. Bohaterowie świetnie się dogadują i jak możemy się spodziewać, zaczyna się między nimi rodzić uczucie. Co stanie się jednak, gdy do kina wkroczy dźwięk? Część aktorów kina niemego okazuje się być zupełnie nieporadnymi w nowych produkcjach. Czy sława doprowadzi aktora do obłędu? Czy duma pchnie go na samo dno? 

Jak już wspominałam oglądałam ten film z zapartym tchem. Bynajmniej nie przez zaskakującą fabułę, ale dzięki klimatowi jaki stworzył reżyser. Być może wynika to z realizacji tej produkcji w konwencji czarno - białej i osadzeniu wydarzeń w moich ukochanych latach 20. Brak dialogów zupełnie mi nie przeszkadzał. Wręcz przeciwnie - dodawał jedynie realizmu i oryginalności. Przecież w dzisiejszych czasach nie mamy zbyt często do czynienia z filmem niemym. Aktorzy również wyjęci są rodem z lat 20. George Valentin jest mężczyzną, którego pokochają wszystkie kobiety. Choć pyszny i dumny, jest również niezwykle charyzmatyczny i czarujący. Bérénice Bejo ma tak ujmujący i naturalny uśmiech, że nie sposób jej nie lubić. I pomimo tylu zachwytów film wywołał we mnie falę smutnych uczuć. Musiałam sobie powtarzać w trakcie projekcji : "to tylko film". Jednak patrząc na historię kina, w wielu przypadkach taka historia miała miejsce w w prawdziwym życiu. I być może nie zawsze znajdowała się dobra dusza, która chciała pomóc odrzuconym aktorom. Mogłabym chwalić ten film bez końca. Wspaniała muzyka, genialna gra aktorska, humorystyczne sceny oraz smutna prawda o przemijającej sławie. Nic dodać, nic ująć. Trzeba po prostu obejrzeć. 
Moja ocena 10!/10
Zwiastun:










12 czerwca 2013

Stosik #6


A zarzekałam się, że już nie będę kupowała książek i odłożę pieniądze...
 A potem weszłam do księgarni.
W efekcie zakupów, prezentów i nagród prezentuję Wam kolejny stosik:
1. "Dziennik Helgi" - Helga Weissova - zakup przy okazji minitargów książki
2. "Najmroczniejsza ciemność" - Carin Gerhardsen - nagroda od SZwB
3."Fałszywy książę" - Jennifer A. Nielsen - prezent od Vibi na urodziny
4. "Długa Ziemia" - Terry Pratchett, Stephen Baxter - prezent na dzień dziecka
5. "Baśniarz" - Antonia Michaelis
6. "Ladacznica" - Emma Donoughe

Książek przybywa, czasu ubywa, recenzje się nie pojawiają. Obiecuję poprawę, ponieważ do końca tego tygodnia zamknę prawdopodobnie wszystkie oceny i będę mogła czytać, czytać, czytać...


Małe ogłoszenie parafialne:
Z uwagi na to, że ja i G+ nie za bardzo się polubiliśmy, założyłam konto na bloglovin. Dzięki temu będziecie mogli na bieżąco śledzić moje wpisy :).