21 lipca 2013

Urodzinowy konkurs !!!


Tak jak obiecałam we wczorajszym poście, z okazji pierwszej rocznicy założenia bloga organizuję dla Was konkurs.
 Oto jego regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Alicja w Krainie Książek - alice.
2. Konkurs trwa od 21.07. do 04.08.2013 do godziny 23:59
3. Nagrodą w konkursie jest książka pochodząca z mojej biblioteczki pt. "Szalone życie wampira". Wśród pozostałych uczestników zostanie rozlosowany kryminał "Kiedy Atena odwraca wzrok". Obie książki są w bardzo dobrym stanie.

4. Aby wziąć udział w konkursie należy zgłosić się pod tym postem. W komentarzach podajcie swój nick,
 e - mail, adres bloga (jeśli takiego posiadacie) oraz odpowiedź na pytanie konkursowe :

Gdybyś mógł/ mogła na jeden dzień stać się fantastyczną istotą co by to było i dlaczego? Wampir, wilkołak, a może coś zupełnie innego? 

Liczę na Waszą kreatywność i poczucie humoru. W wyborze najlepszej odpowiedzi zapewne pomogą mi moje dwie przyjaciółki - Karolina i Vibi z książek okiem nastolatki.

5. Zwycięzcy mają tydzień na przesłanie na mojego mejla (alicjah6@gmail.com) swoich danych adresowych. Nie wysyłam poza teren Polski!
6.Osoby posiadające bloga proszę o umieszczenie podlinkowanego baneru.
7. Dodanie bloga do obserwowanych oraz lajki na fb nie są obowiązkowe.
8. Wszelkie pytania proszę zostawiać pod tym wpisem, lub słać na adres alicjah6@gmail.com

Czekam na Wasze zgłoszenia i życzę powodzenia :).

22 komentarze:

  1. Ok: Agnieszka, www.ksiazka-od-kuchni.blogspot.com, mail: ksiazka-od-kuchni@wp.pl
    Odpowiedź:
    Chciałabym być jednorożcem. Czemu? Bo są unikalne, tajemnicze i nikt nie wierzy w ich istnienie. Chciałabym przebiec się po mieście, by zasiać panikę, że coś dziwnego buszuje wśród bloków, a także pokazać się małym księżniczkom, które w dorosłym życiu porzucają wyobraźnię. Poza tym fajnie by było pobiegać po łąkach, a może nawet coś wyczarować (nie wiem, czy jednorożce mają takie właściwości, bo nigdy żadnego nie spotkałam!).
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MyBooks - Nasze Recenzje/ Queen Dee
    http://my-books-1220.blogspot.com/
    my.books.1220@gmail.com
    Ja chciałabym być kotołakiem. Jest to unikatowa istota i mało osób wie o jej istnieniu. W ludzkim ciele byłabym dużo bardziej zwinna i poruszałabym się z kocią gracją. Widziałabym w ciemności, co z pewnością byłoby przydatne. Mogłabym także zmienić się w każdy rodzaj kota, zarówno domowego jak i dzikiego. Czy jest to coś niezwykłego? Jak dla mnie owszem! Po za tym będąc wielbicielką kotów, mogłabym dowiedzieć się czegoś o ich zachowaniu, a także hierarchii w grupie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia Przepiórka
    http://zaczytanakasia.blogspot.com/
    kasia.przepiorka@wp.pl

    Chciałabym zostać pustułkołapem. Co to w ogóle jest? Otóż jestem z zamiłowania ornitologiem, a pustułki są moimi ulubionymi ptaszyskami. :) Pustułkołap jest wyjątkowym stworzeniem, które oprócz wyjątkowego wyglądu (rozłożyste skrzydła, cętki, jasnobrązowa barwa), ma wyjątkowy wzrok i króluje w puszczy :)
    Dlaczego taki wybór? Zapoznałabym się z tajemnym życiem lasu i całymi tymi dziwnymi polowaniami tych ptaków, a poza tym są to przecież paranormalne stworzenia ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog i konkurs zainspirował mnie do napisania tego krótkiego opowiadania. Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu spodoba Ci się ten mój twór.
    Nick: eyesOFsoul
    e-mail: eyesOFsoul90@gmail.com
    blog: http://recenzencki.wordpress.com/
    PS Baneru nie umieszczę, nie mam takiej opcji. Ale dołącze Twój blog do Blogrolla - odnośników.

    A oto odpowiedź na Twoje pytanie:
    - Alicjo… Alicjo… Do cholery Alicjo, gdzie jesteś? – Tata nigdy nie był cierpliwy. Uważał, że jak zawoła raz, to w podskokach powinnam przybiec do niego i dostojnie się ukłonić. Jakby był jakimś królem. Nie jest nawet ministrem… Wiecie, ale to całkiem dobrze. Bo mieć w Polsce ojca ministra to prawdziwy wstyd. Pewnie już dawno bym go znienawidziła. A tak to tylko czasem go nie lubię.
    - Tak tato? – pytam wesoło, obejmując go w pasie.
    - Alicjo, ile razy ci mówiłem, że kiedy wołam… - I znów się zaczyna, myślę, patrząc w jego zielone oczy. Zawsze gdy robi mi kazanie, mimowolnie się wyłączam. Czasami jestem pewna, że to wszystko wina imienia. Tak jakbym była naznaczona. Jakbym już nigdy miała nie należeć do rzeczywistego świata. Tylko do świata Alicji w Krainie Czarów. Na moje szesnaste urodziny otrzymałam tę książkę od mamy. Powiedziała mi, że pragnie, bym znalazła w życiu miejsce, które będzie dla mnie taką Krainą. Które będę chciała chronić i za które będzie warto umrzeć. Jeszcze nie znalazłam takiego miejsca. Ale czuję, że niebawem to się zmieni.
    - …zrozumiałaś? – Cisza. - Alicjo, pytam czy zrozumiałaś? Alicjo, na litość boską…
    - Tak, tato. Zrozumiałam. Nie musisz tak na mnie naciskać – mówię spokojnie, chociaż wcale nie jestem pewna czy go zrozumiałam. Bo przecież, jak można zrozumieć kogoś, kogo się nie słuchało? Czy Alicja w Krainie Czarów też wszystko i wszystkich rozumiała? Nie wiem. Ale chciałabym myśleć, że miała podobnie jak ja. Że nie zawsze rozumiała, ale nie chcąc kogoś urazić, zgadzała się ze wszystkim. A w szczególności z rodzicami. Boże, ile bym dała za bycie Alicją w Krainie Czarów. Żeby tak raz w życiu spotkać, na jeden dzień chociażby, Białego Królika, który z takim śmiesznym wyrazem twarzy odlicza czas, tym swoim kieszonkowym zegarkiem. By ten królik zaprowadził mnie do eliksiru, który zmniejszyłby mnie do milimetrowych wymiarów. By być tą Alicją, która jest gościem na obłąkanej herbatce. Która siedzi przy stole z Szalonym Kapelusznikiem, Marcowym Zającem i Susłem.
    Oh! Chciałabym na jeden dzień przestać być sobą.
    - I właśnie dlatego Alicjo pojedziesz do ciotki. Co prawda nigdy jej nie poznałaś, ale twoja niesforna natura szybko cię do niej przyciągnie. Tylko błagam Alicjo… Żadnego turlania się po stokach. W szczególności w tej twojej białej sukience. I broń Boże nie bierz na ręce tego białego królika.
    - Białego Królika? – pytam, bo chyba jednak nie zrozumiałam, o którym Białym Króliku tata mówi.
    - Tak, Alicjo. Białego Królika. To jest udomowione zwierzątko twojej szalonej ciotki. Nie bardzo podoba mi się pomysł, żebyś do niej jechała na ten tydzień, kiedy nas z mamą nie będzie. Ale w tym roku nie mamy innej opcji. A ciotka jest wniebowzięta, że w końcu cię będzie mogła poznać. I pamiętaj o tym króliku. Najlepiej w ogóle się do niego nie zbliżaj. A teraz idź proszę się pakować, bo jutro z samego rana wyjeżdżamy.
    - Dobrze tato – mówię. A w głębi ducha myślę, że ten królik to na pewno jest klucz do mojej Krainy Czarów. I ani mi się śni go nie dotykać! Mam zamiar go nie tylko dotknąć, ale i z nim porozmawiać! Baaa, mam nawet zamiar z nim uciec!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się.
    Karolina
    karka0912@o2.pl
    http://pomiedzyzycieaksiazkami.blogspot.com/
    Baner już jest.
    Gdybym mogła wybrać, wybrałabym djamphira- pół człowieka, pół wampira. To jest mój wybór, dlatego że djamphir może żyć wiecznie, ale nie musi pić krwi. A to jest wielki plus. Mogłabym także chodzić na słońcu i chodzić gdzie mi się tylko spodoba. Wyjechałabym gdzie tylko by się dało. Zwiedzałabym każdy skrawek świata.
    Wiem, że nie mam szans z powyższym opowiadaniem, ale i tak warto spróbować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w konkursie, bardzo fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Justyna Rojek
    justynawolny@interia.pl

    Szkoda,że mogę wybrać tylko jedną postać bo tak naprawdę chciałabym poczuć zwierzęcy zew wilkołaka, poczuć lekkość elfa i żądze krwi wampira. I chyba ta żądza krwi, zawrotna szybkość, nadnaturalny słuch i wzmocnione emocje sprawiają,ze wybór padłby jednak na wampira.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sophie Carmen
    daruniadec@gmail.com
    Tutaj zagościł banerek http://bookreviewsforyouandme.blogspot.com/
    Odpowiedź: Twoje pytanie zmusza mnie do namysłu. Z jednej strony chciałabym być syreną ale niezbyt lubię pływać. A z drugiej chciałabym być elfem bo jest on chyba najbardziej magiczny. A ja wprost kocham taką magię! Ale każdy człowiek lubi co innego. Więc decyduję się na elfa.

    Pozdrawiam,
    Sophie Carmen.

    OdpowiedzUsuń
  10. neeefericit
    neeefericit@gmail.com
    Ja gdybym mogła to bym chciała być wampirem, ale takim jak z Pamiętników Wampirów. Wtedy bym mogła manipulować myślami innych ludzi oczywiście w dobrych celach;) Bym mogła również zawrócić w głowie niektórym osobnikom i żyć wiecznie. Czego chcieć więcej?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. banerek http://neeefericit.blogspot.com/
      pozdrawiam;)

      Usuń
  11. Klaudia Stasiewicz
    klaudia.stasiewicz5@gmail.com
    Gdybym mogła zostać istotą nadnaturalną na jeden dzień chciałabym być czarownicą :) Od dziecka marzyłam by móc czarować (przyczyniły się do tego książki i filmy o Harrym Potterze), latać na mitole i mieć moc. Byłoby to dla mnie fantastycznym przeżyciem i może dzięki odczuciu takiego stanu na własnej skórze napisałabym książkę :)Poza tym uwielbiam układać wiersze i zagadki, więc nie miałabym problemu z układaniem nowych zaklęć :)
    Pozdrawiam Klaudia :)
    (nie posiadam bloga)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym zostać moją przeciwnością, czyli KRASNOLUDKIEM! Tak, tak! W dzieciństwie piło się mleko prosto od krowy, podjadało się drożdże, no i otrzymało się pakiet wysokich genów, to i się wyrosło na 180 cm. Rzucam się w oczy, widać mnie na kilometr z daleka. Na zdecydowaną większość ludzi patrzę z góry, zaś rzadko kiedy zadzieram głowę. Tym razem to ja musiałabym uważać, by mnie nie rozdeptano. Bycie krasnoludkiem pozwoliłoby mi się w końcu poczuć się niewielką, nie rzucającą się w oczy istotą. Byłabym mała, malutka, maluteńka, taka tycia! Jak krasnoludek cichcem pomagałabym innym ludziom.

    martucha180@tlen.pl
    http://atramentowomi.blogspot.com/p/konkursowo.html - baner
    Pozdrawiam i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się.
    Lilith
    alilithk@gmail.com
    banerek:http://ineedaread.blogspot.com/p/konkursy.html


    Kim chciałabym być? Długo się nad tym zastanawiałam, może…
    Wampirem- „Dziecko nocy” hmm ładnie by to wyglądało w papierach i ta wieczna młodość, a kły są takie piękne, ale z drugiej strony, żyjąc nocą ograniczam możliwość polowania a poza tym wcale nie tak łatwo zmyć krew z ukochanej sukienki. Wampir odpada.
    No to może wilkołak? Kocham zwierzęta i bycie wilkiem to byłby zaszczyt, a siła fizyczna i piękne lśniące futro, zaraz futro… wszędzie? Wszędzie! Jednak nie.
    A skoro mowa o futrze to może faun? Taki to ma spoko życie, właściwie nic nie musi. Jednak znowu to futro i te kopyta, nawet sobie ładnych butów kupić nie można :/
    To może elfy? Piękny wygląd, nieśmiertelność no i umiejętność posługiwania się łukiem :)
    Ale te szpiczaste uszy… no i jakoś tak elfom w walce średnio idzie, nigdy nie wiadomo :/
    Skoro nie elf to może jego dziewczyna driada? Na pewno dużym plusem jest elfickie zainteresowanie, ale ich społeczność składa się z samych kobiet, przecież coś takiego nie ma prawa bytu w końcu wszystkie się na siebie obrażą i skończy się sielanka.
    Trolle, gobliny, krasnoludy,orkowie i koboldy mają tą zaletę, że są niestandardowych rozmiarów, co jednocześnie jest ogromną wadą, bo np. na imprezę do elfa troll nie pójdzie :/
    A jeszcze to nieokrzesanie i ubogie słownictwo… to nie moje klimaty.
    No to może… smok! Wielki, potężny, przerażający a jednocześnie dostojny i piękny.
    Ale smocza higiena musi być trudna a jak się ma zgagę to można coś niechcący podpalić, eee to chyba jednak za duże ryzyko.
    A centaur? Wracamy do kopyt, bez sensu.
    To może jednorożce :D
    Konie są spoko a jednorożce potrafią być śliczne, ale ludzie polują na jednorożce dla ich rogów, to ryzyko. Poza tym gdzieś się tym rogiem napiję i już tak zostanę :P
    Czarownica! Zawsze podobała mi się ta moc, ale te ograniczenia np. różdżka, zajumie mi ktoś w tramwaju torebkę a tam akurat różdżka będzie i co ja biedna zrobię?
    Czarodziejka? Wszystko spoko: trochę magii, uroda, ale Ci wieśniacy, a to eliksir miłosny a to napar na owady, roboty, co niemiara a zarobki żadne :/
    A może… nekromanta a najlepiej Licz! Stałe zatrudnienie, nikt by mnie nie niepokoił, współpracownicy trochę sztywni, ale z drugiej strony lubię prace w samotności. I tak się wspinać po szczeblach nekromancji by w końcu zostać nieumartym Liczem bez ograniczeń! I wreszcie byłabym szczupła :)
    Same plusy! Tak, więc chciałabym zostać Liczem!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się!
    Nick: Nefmi
    E-mail: nefmisblog@onet.pl
    Baner: http://readwithnefmi.blogspot.com/p/konkursy.html
    Mój blog: readwithnefmi.blogspot.com

    Myślę, że chciałabym zostać na jakiś czas aniołem. Chciałabym zobaczyć Niebo, Raj czy jak tam się nazywa to miejsce, gdzie one mieszkają. Mogłabym szybować nad miejscami, które zawsze chciałam odwiedzić.
    Mogłabym zobaczyć jak to jest, być czyimś aniołem stróżem, czy to trudne, ciekawe? Czy nie wolno spuszczać podopiecznego z oka ani na moment?
    Uważam, że tak spędzony dzień byłby jednym z najlepszych w moim życiu i może jakoś by na mnie wpłynął :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nick: Smerfetka
    E-mail: abc1102@op.pl
    Niestety nie mam bloga :( ale podesłałam niektórym znajomym info :)

    Hmmm... Może to dziwne, ale chciałabym przez ten jeden dzień być smerfem :) Dowiedziałbym się gdzie leży ich wioska, nawiązałbym nowe przyjaźnie i uciekałabym przed Gargamelam i jego kotem Klakierem :)
    Kto wie, może Papa Smerf zdradziłby mi jakąś tajną recepturę, przeczytałabym którąś z wielu książek Ważniaka, upiekłabym ciasto z Łasuchem, zrobiłabym komuś żart ze Zgrywusem, potrenowałabym z Osiłkiem i może nawet pomarudziła bym troszkę z Marudą :)
    Taki dzień spędzony w towarzystwie "przyjaciół" z dzieciństwa, byłby świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się :)
    e mail: sunshineplayer@op.pl
    blog: http://sunshine-paradise.blogspot.com/
    Ostatnio siedzę w mitologii, więc pomyślałam o pewnym bogu greckim. Chciałabym stać się żeńskim odpowiednikiem Posejdona. Dlaczego? Bo kocham morze, kocham pływać, fale i woda dokoła... daje mi to poczucie wolności, odprężenia i harmonii. Panowanie nad wodą i mieszkanie w niej byłoby czymś cudownym. A wiadomo Posejdon należał do wielkiej trójki bogów :D Przenieść się na Olimp... do mitów... dla mnie brzmi to fantastycznie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się
    email - zaneta1117@op.pl
    blog - http://krainatysiacaksiag.blogspot.com/

    Gdybym mogła stać się istotą fantastyczną.... Chciałabym zostać podróżniczką w czasie. Uwielbiam czytać książki, w których bohaterowie mogą cofać się kilka wieków wstecz i też bym chętnie odbyła taką podróż. Mogłabym zobaczyć jak żyli ludzie w XV wieku, jakie były zwyczaje, jak wyglądały miasta w tamtych czasach. Chętnie spotkałabym się z jakimś królem albo nawet faraonem. To by była najlepsza przygoda w moim życiu, więc jeśli mogła stać się istota fantastyczną to wybrałabym podróżnika w czasie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Joanna J. (kawusiaaa)
    e-mail: joanna.jag@onet.pl

    Gdybym mogła choć na jeden dzień stać się bohaterką: "Atramentowego serca" - Meggie Folchart, by tak jak ta dwunastoletnia dziewczynka, posiąść umiejętność czytania książek w ten sposób, by za chwilę móc trafić w sam środek opisywanej historii. Po co mam chcieć zostać jakimś bohaterem, gdy mogę przecież zostać ich przyjaciółką (byle nie wystąpiła sytuacja odwrotna, bo chyba nikt by nie chciał zostać wrogiem Voldemorta:)). Co za cudowne uczucie musi towarzyszyć każdemu w przepięknej Narnii, gdzie ludność uwolniła się spod niszczącej władzy złej Białej Czarownicy. Oddałabym wszystko, by móc przejść się po mrocznych korytarzach Hogwartu, albo trafić do malowniczego Netherfield i poznać osobiście pana Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się :)
    nick: mArcela Pomper
    e-mail: marcela32@onet.eu
    adres bloga: http://mirror-of--soul.blogspot.com/

    A ja spośród wszystkich istot ponad naturalnych chciałabym zostać wróżką :) Dlaczego? Po pierwsze będę malutka, wszędzie się schowam i mogę podsłuchiwać rozmowy :D Po drugie, będę umiała latać! Poczuję ten zew powietrza i machania skrzydeł by utrzymać równowagę... Ale najważniejsze- będę mogła spełniać życzenia i nieść pomoc ludziom potrzebującym. Takim malutkim aniołem stróżem :) No i spałabym w sierści yuorka :) Mhm... fajne życie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się
    Nick: Erivan
    email: derufin90@gmail.com

    Chciałbym zostać wampirem. Mało oryginalne, wiem, ale po prostu nie mogę wybrać inaczej. Istoty te zafascynowały mnie od chwili, gdy po raz pierwszy obejrzałem film Wywiad z Wampirem, a potem poszło już z górki. Kolejne książki i filmy tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że wampiry to jest właśnie to co tygryski takie jak ja lubią najbardziej. Fajnie byłoby chociaż na jedna noc zostać tym niesamowitym nieumarłym stworzeniem i ruszyć na ławy. Nie jestem może świrem, który ubiera się na czarno i marzy o wypiciu ludzkiej krwi, ale 24 godziny w skórze wampira z pewnością byłyby bardzo interesujące i pozwoliły mi doświadczyć wielu nowych wrażeń. Co tu dożo gadać, czas ostrzyć kły i zatopić się w noc.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)