1 stycznia 2014

Trochę prywaty. Noworocznie.

Post ten dedykuje moim przyjaciołom - Alicji, Arkadiuszowi, Karolinie i Weronice...
Dziękuję, że jesteście :)


Do napisania tego posta, zainspirował mnie wpis Gosiarelli (ten tutaj). Blogerka pięknie napisała o marzeniach. O marzeniach, które warto zamienić na cele. Cele możliwe do osiągnięcia.

Mamy dzisiaj pierwszy dzień nowego roku. To czas określania swoich priorytetów, marzeń, postanowień. Tylko, zazwyczaj te noworoczne postanowienia nie znajdują odbicia w naszym życiu. Czemu? Być może za dużo od siebie wymagamy, a pojawiające się trudności nas przerażają. A może ten rok będzie inny?

Ja mam tylko jedno postanowienie. Chcę w każdym dniu, nawet najgorszym i najpodlejszym znaleźć pozytywną, choć może błahą rzecz. Wszystko to zamierzam zapisywać na małych karteczkach i umieszczać w słoiczku. Ktoś jeszcze się przyłącza do szukania w szarej codzienności kolorów?


Niech ten rok będzie dla nas wszystkich przełomem. W tym miejscu zwracam się szczególne do osób, którym na początku dedykowałam ten wpis. Każde z Was doskonale wie czego dotyczy jego przełom. Jestem z Wami i proszę byście i Wy byli ze mną przez kolejne 365 dni.


***
Kochani! Jak się udała sylwestrowa zabawa? Ja bawiłam się całkiem dobrze, aktualnie nie czuję nóg, a właściwie czuję je, aż za bardzo.

***
Kolejny nieskładny post. Ehh.... Może wybaczycie

2 komentarze:

  1. Niezmiernie się cieszę, że udało mi się zainspirować do czegokolwiek ;)
    Pomysł bardzo sympatyczny i szczerze życzę Ci osiągnięcia celu. Mi słoiczków by zabrakło, bo cieszę się z każdej głupotki, jak "głupi do sera". Szkoda tylko, że te większe rzeczy już nie cieszą mnie tak, jak te małe spontaniczne i chyba nad tym będę musiała popracować!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)