12 lutego 2014

56. "12 prac Herkulesa" - Agata Christie



Herkules Poirot postanawia zakończyć swoją detektywistyczną karierę nietuzinkowo. Za cel obiera sobie rozwikłanie dwunastu zagadkowych spraw, których motywy przewodnie mają związek z pracami mitycznego imiennika głównego bohatera. 

"12 prac Herkulesa" to książka, którą poleciła mi moja polonistka, a także pierwsza okazja
 do zapoznania się z twórczością wybitnej autorki kryminałów - Agaty Christie. W pewno styczniowe popołudnie zasiadłam do lektury, by przenieść się do deszczowej Anglii i wraz z Herkulesem Poirot rozwiać zagadkowe porwania pekińczyków, czy tajemnicze morderstwa. A do tego z odniesieniem
do mojej ukochanej mitologii.

"Każdy jest na swój sposób postrzelony."

I tak w zaledwie dwa dni pochłonęłam książkę, ponieważ składa się ona z krótkich opowiadań,
z których każde przypisane jest poszczególnej sprawie. Główny bohater,
to jak na kryminał przystało, to genialny śledczy oraz zabawny i błyskotliwy człowiek, który w locie rozwiązuje najtrudniejsze zagadki. I właśnie ten "lot" stanowi dla mnie minus tej książki. Kiedy bowiem czytam kryminał, lubię kiedy stopniowo budowane jest napięcie, bohaterowie często stoją na granicy śmierci, a wszelkie tropy prowadzą donikąd. Tutaj mamy, jak już wspomniałam, do czynienia
 z opowiadaniami kryminalnymi,
 które po prostu nie do końca zaspokoiły mój czytelniczy głód. Jednak sposób pisania Agaty Christie ujął mnie i wiem, że w najbliższej przyszłości sięgnę po jej kolejne dzieło. Może jakieś polecacie?

"Niech pan nigdy nie ufa ludziom, którzy nie potrafią patrzeć prosto w oczy."

Strzałem w dziesiątkę było dla mnie nawiązanie do mitologii i powiązanie tej dwójki bohaterów.
Bo genialny detektyw musi zmierzyć się ze swoistymi Stajniami Augiasza, bądź współczesną Hydrą lernejską - plotką. Dodatkowo, przeprowadzane śledztwa, choć niektóre poniekąd komiczne
 i niedorzeczne, nie są naciągane i książka jest wiarygodna.

Pierwsze spotkanie z twórczością Agaty Christie uznaje za udane. Z pewnością szerzej zapoznam się z twórczością tej autorki.

Moja ocena 7/10

***
To już setny post na moim blogu, a wczoraj wybiła cudowna liczba 150 obserwatorów. 
Dziękuję, dziękuję, dziękuję :)

10 komentarzy:

  1. Nie wierzę, że po raz pierwszy spotykasz się z twórczością Agaty Christie! Polecam popularne "Morderstwo w Orient Expressie", ale jeśli szukasz budowania napięcia - polecam "I nie było już nikogo". Po i w trakcie lektury bałam się własnego cienia, tak duże wrażenie na mnie wywarła. :D (No, późna pora też zrobiła swoje... ;))
    Pozdrawiam, L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem - wstyd i hańba :D. Za inne książki tej autorki zamierzam oczywiście sięgnąć, choć muszę najpierw wynaleźć machinę do rozciągania czasu :).

      Usuń
  2. Zaczynasz można powiedzieć od końca. Zupełnie zgadzam się z wypowiedzią wyżej do moich ulubionych tytułów pani Agaty dodaje: Trzecia lokatorka i Dom nad kanałem. Zachęcam do czytania, w końcu nie można omijać klasyki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie to zrób, bo Agatha Christie to prawdziwa perełka;) Jak raz wsiąkniesz, to ciężko będzie Ci się oderwać;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam Agathę jeszcze w podstawówce i nawet nie pamiętam już tytułów. Chyba będę musiała wrócić do jej powieści, ale może odpuszczę sobie te opowiadania i sięgnę po jakąś powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba pierwsza książka jaką przeczytałam Agaty Christie - uwielbiam Poirota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro opowiadania nie do końca Ci odpowiadają, koniecznie sięgnij po którąś z powieści Agathy Christie. Powinno być lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam jedną książkę tej autorki i nie byłam zachwycona, być może to nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu. Proszę również o konstruktywną krytykę :)